- Ze wstępnych szacunków wynika, że spłonęło ponad pięć hektarów lasów państwowych i około trzech prywatnych. Bardzo trudna akcja. Było tam duże zbocze. Bardzo męczące było przemieszczanie się strażaków, bo nie dało się wjechać samochodami. Punkt czerpania wody był zlokalizowany między innymi na rzece Poprad, skąd woda była dowożona do miejsca, gdzie dało się podjechać i dalej dostarczana wężami. Nie wszedzie to się udało. Trzeba było ścinać drzewa, żeby je stoczyć na dół i tam ugasić – dodaje Paweł Motyka.
Strażacy zakończyli akcję gaśniczą około 2 w nocy, ale na miejscu wciąż pracuje kilkunastu leśników. "Musieliśmy ściąć sporą ilość bukowych drzew, które wciąż się tlą. Cały czas tam dyżurujemy i obserwujemy sytaucję. Ta dolina ma taką specyfikę, że w nocy jest cisza, ale za dnia są podmuchy wiatru. Tego się obawiamy. Wszystkie kłody staramy się zabezpieczyć. Polewamy je wodą. One będą się tliły przez jakiś czas, ale zewnętrznie nie ma żaru. Nie ma obawy, że powstaną iskry, które by zagrażały kolejnym pożarem" – mówi Stanisław Michalik, Nadleśniczy Nadleśnictwa Piwniczna.
Zdaniem nadleśniczego starty dla środowiska są ogromne, ponieważ na spalonym obszarze nie prowadzona była gospodarka leśna. Wiele drzew rosło tam naturalnie przez wiele lat.
Dokładna przyczyna pożaru nie jest znana. Strażacy nie mają jednak wątpliwości, że zawinił człowiek. Sprawcy poszukiwać będzie policja.
Pożar lasu w Żegiestowie nie był jedynym, który musieli we wtorek ugasić sądeccy strażacy. We wtorek spłonęło też ponad pół hektara lasu we wsi Bukowiec w gminie Korzenna. Strażacy apelują o ostrożność podczas leśnych wędrówek, ponieważ w lasach jest bardzo sucho.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.
(Bartosz Niemiec/ko)