- Nie widzę w tej chwili możliwości pozyskania takiej liczby personelu, która byłaby potrzebna do wypełnienia nowych norm. Jest zbyt mało pielęgniarek. My mamy najmniej pielęgniarek w Europie - pięć na tysiąc mieszkańców. Nie wierzę w cudowną moc sprawczą rozporządzeń ministra. Pan minister napisze i od razu pielęgniarki się znajdą? - mówi dyrektor krakowskiego szpitala im. Żeromskiego, Jerzy Friedigier.
Jak dodaje dyrektor szpitala, choć pielęgniarski grafik na styczeń jest dopięty, nie oznacza to, że szpital nie będzie musiał podjąć drastycznych działań - w tym likwidacji części łóżek. W grudniu do Wojewody Małopolskiego wpłynęło 6 wniosków dotyczących aktualizacji liczby łóżek w szpitalach. Jak przekazała przedstawicielka Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, ta liczba nie odbiega znacznie od liczby wniosków przesyłanych w pozostałych miesiącach minionego roku. Ponadto dyrektorzy placówek nie mają obowiązku informować o powodach zmniejszania lub zwiększania liczby łóżek.
Wiceminister zdrowia, Józefa Szczurek-Żelazko podkreślała ostatnio, że zmiany są wprowadzane, aby zapewnić pacjentom bezpieczeństwo i lepszą jakość pobytu w szpitalu.
(Teresa Gut/ko)