"Ministerstwo zdrowia nie weryfikowało danych zaczerpniętych z różnych źródeł. Ze względu na nieaktualność danych zawartych w regionalnych mapach potrzeb zdrowotnych, bądź występujące w nich błędy merytoryczne, niektórzy wojewodowie w ograniczonym zakresie wykorzystywali je przy ustaleniu priorytetów regionalnej polityki zdrowotnej" - ocenia prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski.
NIK zwraca też uwagę, że aktualności map nie monitorował, chociaż miał taki obowiązek, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny w Warszawie. Opracowanie map było także wymogiem Unii Europejskiej, która uzależniła wypłacenie 12 miliardów złotych do 2020 roku od podjęcia prac nad przebudową systemu ochrony zdrowia. Mapy miały pomóc w jego dostosowaniu do potrzeb.
(IAR/ew)