A wszystko zaczęło się od tego, że pracownik socjalny zapukał do domu kobiety. Zastał w nim trójkę dzieci w wieku 7, 10 i 13 lat. Matki nie było, dlatego pracownik zadzwonił do niej i poprosił o stawienie się w ośrodku. Przyjechała nietrzeźwa w towarzystwie nietrzeźwego kierowcy.
Mężczyzna odpowie za jazdę po pijanemu, sprawa matki trafi zaś do sądu rodzinnego i do Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.