Jak podkreśla Agnieszka Kostuch, prezeska stowarzyszenia, tabliczki są oczekiwane przez samych mieszkańców, jak i przyjezdnych:
Zawsze gdy stajemy w rynku w miejscu byłej synagogi np. z grupą biorącą udział w spacerach historyczno-edukacyjnych pada pytanie: dlaczego tutaj nie ma żadnego oznaczenia? To samo się powtarza gdy gościmy potomków Żydów z Trzebini lub okolicznych miejscowości. Na pewno rynek przed wojną stanowił centrum Trzebini-miasta i to było centrum życia żydowskiego, a nie ma tu ani jednej tablicy upamiętniającej społeczność żydowską.
Do tej pory pamiątkowa tablica stanęła na terenie byłego obozu pracy przymusowej "za torami" w Trzebini, gdzie pracowali Żydzi z całej Europy, a życie straciło tu około 400 osób. Są wytypowane także następne lokalizacje, które były związane z tragiczną historią Żydów w Trzebini w czasie II wojny światowej, ale i czasem sprzed wojny - ich życiem codziennym, edukacją czy zainteresowaniami.
Do takich miejsc zalicza się stare, przedwojenne boisko sportowe zlokalizowane przy ulicy Pułaskiego czy znajdujące się tuż obok pustostany przy ulicy Dąbrowskiego, gdzie mieściła się fabryka gazów przemysłowych.
W czasie wojny już nieczynna gazownia stanowiła miejsce skoszarowania Żydów przez Niemców w 1942 w celu wywiezienia ich do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Na pamiątkę tych wydarzeń co roku odbywa się tu Marsz Pamięci.
Obecny projekt jest kontynuacją pomysłu dr Jolanty Piskorz i śp. Andrzeja Kostki, którzy w 2013 roku zaczęli wytyczać szlak, a kilka lat później stworzyli mapę z oznaczeniem miejsc w Trzebini ważnych dla społeczności żydowskiej.