Rynek w Wadowicach. Fot. Natalia Feluś
Posłuchaj materiału Natalii Feluś
Mieszkańcy każdego z tych miast mówią podobnie: chcą cienia i spokojnego miejsca do wypoczynku, a nie nagrzanej betonowej płyty.
„Jest tutaj zbyt gorąco, żeby na przykład dzieci mogły pojeździć chwilę na rowerze czy na hulajnodze”. „Nie da się długo na takim pełnym słońcu wysiedzieć. Jest za mało zieleni, za mało wyższych drzewek, które by dawały więcej cienia” – mówili mieszkańcy Olkusza, gdy ogłoszono remont tamtejszego rynku.
Teraz prace w Olkuszu dobiegają końca. Na wiosnę ma być gotowa nowa odsłona rynku. Powody modernizacji są dwa.
Pierwszy to większa ilość zieleni i poprawa komfortu w centrum miasta.
Rynek stanie się o wiele bardziej zielony i przyjemny. To za sprawą nowych nasadzeń, w tym drzew, które zastąpiły stare lipy. One już usychały, były schorowane, niektóre nawet groziły złamaniem i nie dawały już tego cienia. Teraz będą nowsze drzewka, dość wysokie, na co zwracają uwagę również mieszkańcy. Efekt poznamy dopiero na wiosnę, jak się zazielenią, ale jesteśmy dobrej myśli. Zmienił się też system nawadniający całą zieleń na olkuskim rynku. Nie wszystko będzie już czerpane z wodociągu – mamy też trzy zbiorniki retencyjne
– wyjaśnia Michał Latos, rzecznik prasowy Urzędu Miasta i Gminy w Olkuszu.
Drugim powodem jest zabezpieczenie jednej z największych muzealnych atrakcji turystycznych – „Podziemnego Olkusza” – przed wodą.
Zabezpieczamy Podziemny Olkusz przed deszczem, przed wodą i upewnimy się, że nasza cenna atrakcja turystyczna jest w stu procentach bezpieczna. Przecież to masa elektroniki, która wymaga naprawdę stabilnych warunków
– mówi Latos.
Chrzanów już zmienił swoje centrum. Rynek w ostatnich latach przeszedł dwie gruntowne modernizacje.
Mieszkańcy każdego z miast mówią to samo: chcą cienia, spokojnego miejsca do wypoczynku, a nie nagrzanej betonowej płyty
Podeszliśmy do tematu odbetonowania rynku, pozostawiając bardzo ważną funkcję, czyli miejsce spotkań mieszkańców. Z drugiej strony nasadziliśmy na rynku ponad cztery tysiące różnego rodzaju roślin
– zwraca uwagę Robert Maciaszek, burmistrz Chrzanowa.
Teraz Wadowice dostały 10 milionów złotych dofinansowania na przebudowę swojego rynku. I tu – podobnie jak u sąsiadów – ma być bardziej zielono.
Plac Jana Pawła II przestanie być wyłącznie betonową przestrzenią, przez którą zwłaszcza latem trzeba jak najszybciej przejść. Stanie się zielonym, przyjaznym centrum miasta – miejscem codziennego odpoczynku, spotkań i wydarzeń. Około sześciuset metrów kwadratowych obecnych nawierzchni kamiennych zostanie zastąpione zielenią: trawnikami, krzewami i drzewami
– mówi Rafał Marek, zastępca burmistrza Wadowic.
Przebudowa wadowickiego rynku była szczegółowo konsultowana z konserwatorem zabytków. Pierwotną wersję projektu trzeba było okroić i zmienić. Po wypracowaniu wspólnego rozwiązania prace mają rozpocząć się jeszcze w tym roku. Ich zakończenie przewidziano na 2028 rok.
Dlaczego mieszkańcy najpierw oczekiwali dużych, otwartych placów, a teraz chcą powrotu do zieleni?
Zmieniają się oczekiwania mieszkańców oraz ich świadomość. Nadmiar betonu to cieplejsze lato i problemy z odprowadzaniem wód opadowych, zwłaszcza gdy coraz częściej występują deszcze nawalne. Zmienia się też funkcja rynku jako centrum miasta. Przestaje być on tylko obszarem do prowadzenia handlu, a staje się miejscem spotkań
– komentuje Rafał Marek.
Czy „zielone” rynki – w przeciwieństwie do betonozy – znów przyciągną mieszkańców?