To mają być tradycyjne ogródki przydomowe, w których było wszystko potrzebne - zioła, kwiaty i warzywa do gotowania. Wśród ziół, rosnących zazwyczaj przy płocie, była szałwia, mięta, a także pokrzywa, wykorzystywana i w lecznictwie i w kuchni. Jest też ruta, siana przez panny gotowe do zamążpójścia.
Organizatorzy chcą zebrać grupę przyjaciół, związanych ze skansenem, którzy poczują, że do miejsce jest też ich i mają wpływ na to, co się tam dzieje. Miejsce, gdzie można się spotkać, pracować razem i zyskać wiedzę. Będą się też odbywać wykłady na temat tradycyjnych gatunków i projektowania ogrodów. Zgłaszają się już pierwsze osoby, chętne do pracy przez cały rok, a to projekt na wiele lat.
Pierwsze zajęcia z ogrodnictwa - na razie teoretyczne - dokładnie za miesiąc.
Kto chce zostać ogrodnikiem w skansenie, powinien skontaktować się z Nadwiślańskim Parkiem Etnograficznym w Wygiełzowie lub Zespołem Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego. Obie instytucje przyjmują zgłoszenia do projektu.