Zły stan techniczny podwieszanych sufitów na basenie w Chrzanowie doprowadził do przedłużenia jego zamknięcia. W grudniu przy kasach odpadły płyty sufitowe, co wymusiło natychmiastowe zamknięcie pływalni. Przyspieszona przerwa technologiczna miała zakończyć się 6 stycznia, jednak potrwa do 15 lutego. To niestety dopiero początek co najmniej półrocznego wyłączenia obiektu z użytkowania.
Problem dotyczy przede wszystkim podwieszanych sufitów oraz skorodowanych elementów ich konstrukcji.
Niestety w ostatnim czasie doszło do kumulacji usterek na basenie. Z jednej strony mamy problem z sufitem i korodującymi elementami podtrzymującymi płyty sufitowe. Z drugiej - poważne kłopoty z centralą wentylacyjną, która pracuje 24 godziny na dobę i odpowiada m.in. za wilgotność oraz temperaturę, a dziś już nie wydala. Ze względów bezpieczeństwa musieliśmy zamknąć krytą pływalnię. Obecnie prowadzimy analizy techniczne
- mówi Robert Maciaszek, burmistrz Chrzanowa.
Trwa analiza kosztów oraz czasu niezbędnego remontu. Burmistrz zapewnia, że jeszcze w styczniu mieszkańcy dowiedzą się, jak długo basen pozostanie nieczynny.
Ćwierć wieku krytej pływalni
Basen został otwarty w 2000 roku. Przez 25 lat pojawiały się różne usterki, jednak - jak podkreśla dyrektor - ich apogeum nastąpiło właśnie teraz. Jesienią 2025 roku padł rekord frekwencji: chrzanowską krytą pływalnię dziennie odwiedzało około 500 osób. Grudniowe oderwanie się fragmentów sufitu zmusiło dyrekcję do zamknięcia obiektu.
- Nie mogę teraz wpuścić nikogo na halę basenową - podkreśla dyrektor.
W przypadku sufitu podwieszanego elementy konstrukcyjne skorodowały na tyle, że jestem zmuszony wyłączyć obiekt co najmniej do 15 lutego
- informuje Dominik Godyń, dyrektor Miejskiego Centrum Sportu w Chrzanowie, zarządzającego basenem.
Rozważane są dwa scenariusze: półroczny, doraźny remont i ponowne otwarcie basenu jesienią tego roku lub zamknięcie obiektu nawet na trzy lata w celu przeprowadzenia gruntownej przebudowy.
Odwołane zajęcia i możliwe zwolnienia
Wraz z zamknięciem pływalni wstrzymano działalność licznych szkółek pływackich oraz zajęć zorganizowanych dla różnych grup wiekowych. Zawieszone zostały także lekcje dla uczniów klas sportowych gminnych szkół. Uczestnicy zajęć kierowani są na baseny m.in. do Libiąża i Jaworzna. Niewykluczone są również zwolnienia pracowników.
Chciałbym ocalić jak najwięcej miejsc pracy, choć pewnie nie wszystkich się uda. Mam jednak świadomość, że nawet jeśli pływalnia będzie wymagała dłuższego remontu, to w końcu zostanie otwarta i pracownicy znów będą potrzebni
- zaznacza dyrektor.
Na basenie zatrudnionych jest 31 osób. Jak podkreśla Dominik Godyń, pewnym ratunkiem jest fakt, że w 2023 roku kryta pływalnia została przekształcona w Miejskie Centrum Sportu, zarządzające 15 gminnymi obiektami.
Chciałbym wykorzystać tych ludzi do realizacji wszystkich sportowych zadań zleconych przez gminę. Pracy jest sporo
- dodaje.