Urszula Wolak poleca: „Pavarotti”
Reżyseria: Ron Howard
Produkcja: USA
Ponoć nie potrafił czytać nut, a wielu specjalistów w środowisko cieszących się autorytetem podważało jego zdolności aktorskie. Słynął też z kapryśnych zachowań i roszczeniowej postawy, a także licznych romansów. Ron Howard („Piękny umysł”, „Apollo 13”) reżyser filmu „Pavarotti” spuszcza na to jednak zasłonę milczenia i wybiela jednego z największych na świecie tenorów. Zamiast pokazywać drugą, mniej znaną medialnie twarzy charyzmatycznego śpiewaka o czarującym uśmiechu i aksamitnym głosie, woli wystawiać mu laurkę bez skazy.
Pavarotti Howarda miał jedno marzenie. Chciał wyjść z operą do ludzi, co w praktyce oznaczało strącenie jej z piedestału sztuki wysokiej i elitarnej. Niemożliwe stało się możliwe w 1990 roku, kiedy jego koncert w Rzymie obejrzało ponad 800 milionów telewidzów na całym świecie. Film dokumentalny o życiu i twórczości tenora, który stworzył niezapomniane kreacje operowe z pewnością spodoba się wiernym miłośnikom jego sztuki. Rozczaruje natomiast znawców kina dokumentalnego, którzy od tego medium oczekują przede wszystkim prawdy na ekranie.
Reżyser zamiast sięgać do głębi ślizga się po powierzchni życiorysu Pavarottiego. Portretuje rozwój spektakularnej kariery Włocha, zaglądając za kulisy sławy. Odbędziemy więc podróż w czasie do samych początków Pavarottiego na scenie; debiutu w „Cyganerii”, etapów współpracy z pierwszym ważnym impresario, który nakłonił go do odbycia trasy koncertowej po amerykańskich miasteczkach, co okazało się nowatorskim strzałem w dziesiątką. „Miły gość potrzebował drania” – powie po latach najbliższy współpracownik tenora. Powrócimy też wspomnieniami do 1990 roku, kiedy Pavarotti wystąpił w towarzystwie Jose Carrerasa i Placido Domingo podczas słynnego koncertu w Rzymie wieńczącego mistrzostwa świata w piłce nożnej. To wtedy właśnie milionowa publiczność przed telewizorami oszalała na punkcie wykonania wzruszającej arii „Nessun Dorma”, a trzej tenorzy ruszyli w świat z trasą koncertową niczym prawdziwe gwiazdy popkultury.