Urszula Wolak poleca: „Judy”
Reżyseria: Rupert Goold
Produkcja: Wielka Brytania
Filmowa opowieść rozpoczyna się w 1968 roku, kiedy Garland przybywa do Londynu, by wykonać serię koncertów. Jej kariera w Stanach Zjednoczonych chyli się bowiem ku zachodowi. W wieku czterdziestu lat gwiazda zmaga się z problemami finansowymi i uzależnieniem od leków. Po fali wielkiego sukcesu przyszła też samotność, nieszczęśliwe miłości, cztery burzliwe małżeństwa, a z czasem coraz mniejsze zainteresowanie publiczności, gorsze kontrakty, a nawet chałtury. Tym, co bohaterce daje siłę i motywuje ją do przetrwania, są dzieci, które kocha miłością bezkresną. Szansą na wyrwanie się z marazmu staje się dla nich Londyn, gdzie Judy wciąż jest postrzegana jako gwiazda, a publiczność pragnie jej koncertów.
Zellweger kreuje postać Garland w sposób niezwykle wiarygodny, subtelny, dodając jej lekko zabawny rys. Uwagę zwraca sposób, w jaki rozwija jej wewnętrzny mikrokosmos, ukazując zachodzące w nim zmiany poprzez grymasy twarzy czy repertuar gestów, a także charakterystyczną dla Garland postawę ciała, którą aktorka opanowała do perfekcji.