Nagrodziliśmy dwa bardzo różne projekty, oba podejmujące ważne tematy społeczne: feministyczną wystawę i spektakl poświęcony sytuacji osób LGBT+ w Białorusi. Wśród jurorów panował pełen konsensus. Uznaliśmy nie tylko wartości artystyczne wydarzeń w Teatrze Barakah i w Mocaku, ale doceniliśmy zaangażowanie artystów w problemy osób wykluczanych i prześladowanych, ich walkę z nierównościami społecznymi i dyskryminacją, zaangażowanie, nieobojętność.
Związana z konceptualizmem Ewa Partum, od lat 70. XX wieku działa w nurcie feminizmu. Mocak pokazuje jej prace w kontekście dzieł 49 artystek i artystów z całego świata.
- Na tej wystawie fantastycznie widać ciągłość idei - podkreślali jurorzy, zwracając uwagę na liczne paralele między sztuką Ewy Partum a współczesnymi artystkami z Krakowa, jak Iwoną Demko, czy Moniką Drożyńską. Oglądając głośne prace Partum z lat 70. i 80. XX wieku trudno oprzeć się wrażeniu, że feministyczne postulaty z tamtych czasów wciąż wydają się aktualne.
Twórcami przedstawienia zat. "Moja miłość" w Teatrze Barakah są białoruscy artyści, którzy w spektaklu występują pod pseudonimami.
- Spektakl opowiada o prześladowaniach środowiska LGBT+, ale bez martyrologii, z nutą humoru - podkreślali jurorzy. "Humor staje się tu narzędziem oswajania rzeczywistości, a także realną formą oporu, anarchistycznym gestem. Spektakl podkreśla znaczenie bycia częścią grupy i czerpania z niej siły, pokazując jednocześnie różne aspekty funkcjonowania – także związane z kulturą klubową czy budowaniem niezależnej przestrzeni w trudnych warunkach" - czytamy w radiowej recenzji spektaklu.
"Punktem wyjścia pracy nad spektaklem jest sytuacja społeczności queer w Republice Białorusi. Obecnie jest tam przygotowywana ustawa, zakazująca reprezentacji jakiejkolwiek symboliki odnoszącej się do LGBT+: od ubioru i sposobu zachowania, po dzieła sztuki. Za publikację w mediach społecznościowych lub komentarz dotyczący tematyki queer grozić będzie grzywna, prace społeczne, a nawet kara więzienia. Stawiamy tezę, że konflikt między społecznością LGBT+ a totalitarnymi dyktaturami jest uniwersalny, a jedną z jego przyczyn jest specyficzna pozycja queerowego artysty" - zapowiadali twórcy.