Bezpłatne wejściówki można pobrać na Evenea
Posłuchaj: MARTA DZIDO w Radiu Kraków: Pokaz filmu jest tylko dodatkiem do tego wieczoru!
20 listopada 2018 roku Senat Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie ustanowił rok 2019 jubileuszowym Rokiem Kobiet z ASP. Decyzja ta została przyjęta w związku ze 100-leciem przyjęcia kobiet do grona studentów krakowskiej ASP. Przez cały rok na akademii odbywały się różnego rodzaju inicjatywy, spotkania i wydarzenia afirmujące studentki, absolwentki, artystki-kobiety.
Finał Roku Kobiet z ASP to trwająca do 12 marca 2020 roku wystawa jednej z absolwentek akademii Maria Pinińska-Bereś. Kobiecy rezerwuar oraz projekcja filmu „Siłaczki”.
Zdobycie praw wyborczych przez kobiety w Polsce miało związek z odzyskaniem niepodległości. Fakt odrodzenia się wolnej Polski miał również wpływ na podjęcie decyzji przez władze Akademii Sztuk Pięknych o przyjęciu w swoje mury pierwszych kobiet - studentek. Nie doszłoby jednak zarówno do uzyskania praw wyborczych, jak i dostępu do studiowania na ASP, gdyby nie wieloletnie starania kobiet.
Kiedy sto lat temu nasze prababki walczyły o prawa wyborcze oraz możliwość studiowania, postrzegano je jako wichrzycielki ładu społecznego. Ówczesne społeczeństwo uważało, że natura stworzyła niewiasty wyłącznie do przestrzeni domowej, w której najlepiej się realizują. Te, które chciały od życia więcej, buntowały się przeciw tym „odwiecznym prawom”. Jednym z przekleństw, jakie mogło się przydarzyć rodzinie pod koniec XIX wieku, była córka z ambicjami emancypacyjnymi. Powszechnie uważano, że panny, które chciały studiować, pracować czy mieć prawa wyborcze, stanowiły społeczne zagrożenie, mogły zniszczyć odwieczny układ funkcjonowania rodziny. Ich dążenie do samodzielności i niezależności było mocno krytykowane i nieakceptowane społecznie. Emancypacyjna postawa Kazimiery Bujwidowej, która walczyła o prawo kobiet do studiowania, spotykała się w Krakowie z dużą wrogością. Wybijano okna w domu Bujwidów, wyśmiewano ich na ulicach, a czasami dosłownie opluwano. Kazimiera pisała do męża, że „szalenie” boi się ludzi w Krakowie. Mimo chwil słabości i strachu emancypantki nie schodziły z raz obranej drogi. Wykazywały się odwagą i siłą. Dzisiaj, po upływie stu lat, powszechne prawo wyborcze czy możliwość studiowania są oczywistością. Wywalczone przez kobiety zmiany nie zachwiały ładem społecznym, co prognozowali nierzadko światli ludzie.
Nie jesteśmy w stanie zrozumieć, jaki opór musiały pokonać pierwsze bojownice, bo żyjemy już w innej rzeczywistości. Często wydaje nam się również, że nie mamy o co walczyć, bo emancypacja się dokonała. Jednak w otaczającej nas rzeczywistości nadal są rzeczy, w imię których trzeba się narażać, wystawiając się często na niezrozumienie społeczne w walce o swoje prawa. Właśnie takimi współczesnymi Siłaczkami są aktorki z Teatru Bagatela.
W foyer Kina Kijów gości powitają interaktywne prace studentów Akademii Sztuk Pięknych, realizowane pod opieką dr hab. Edyta Mąsior: Mateusza Stanuszka i Erwina Jeneralczyka, oraz Jany Moroz, które będą swoistym wprowadzeniem do seansu. Siłaczki miały swoją premierę w 2018 roku – uroczysty pokaz dokumentu w reżyserii Marty Dzido i Piotra Śliwowskiego odbył się 28 listopada, w setną rocznicę podpisania dekretu o prawach wyborczych „bez różnicy płci”. To pierwszy w historii rodzimej kinematografii film opowiadający o emancypantkach, które na przełomie XIX i XX wieku walczyły na ziemiach polskich o prawa dla kobiet.
Organizatorki
Rok Kobiet z ASP
Współorganizatorzy
Krakowskie Biuro Festiwalowe
Krakow Film Commission
Współfinansowanie
Miasto Kraków
Patronat honorowy
Małopolska
Witold Kozłowski
Marszałek Województwa Małopolskiego
Patronat medialny
Radio Kraków
(mat. prasowe/sp)