Film laureata Oskara Kevina Macdonalda inauguruje 52. Krakowski Festiwal Filmowy.
Szkocki reżyser otrzymał Oskara w 1999 roku za film "One Day in September". W Krakowie Kevin Macdonald pokazał swój nowy obraz - dokument muzyczny pt. "Marley". Opowiada o kultowej postaci muzyka, rewolucjonisty i proroka, a także niekwestionowanej ikony pop kultury. Stworzony przy udziale rodziny Boba Marleya film jest rzadką okazją wzięcia udziału w niezwykłej podróży do czasu, miejsc i wiecznie żywej muzyki króla reggae.

"Marley stworzył muzykę, która wciąż przemawia do młodych" - mówi Kevin Macdonald.


W wywiadach jako główny cel realizacji filmu reżyser deklaruje chęć przekazania wielbicielom muzyki Marleya, głębszego zrozumienia tego skąd pochodził i co uformowało nie tyle ikonę, co człowieka, który się nią stał. W kolejnych kadrach dokumentu spod wizerunku rewolucjonisty i proroka, który dziś często sąsiaduje na ścianach pokoi swoich fanów z Che Guevarą, wyłaniają się konteksty i zdarzenia, o których, jak sami przyznają, nie wiedzieli nawet najbliżsi członkowie jego rodziny.

Pomimo tego, że historia filmu to 6 lat przygotowań i decyzji producenckich, w rezultacie których reżyserię zaproponowano na początku Martinowi Scorsese, później Jonathanowi Demme („Milczenie owiec”), dopiero Kevin Macdonald skutecznie pozyskał akceptację, zaufanie, wręcz patronat rodziny Marleya. Szczególną rolę przy realizacji dokumentu odegrał najstarszy syn Boba Marleya, Ziggy Marley.

Kevin Macdonald to autor 19 filmów, w tym laureat Oscara za dokument „One Day in September” o ataku palestyńskich terrorystów na wioskę olimpijską w Monachium oraz BAFTY za film fabularny „Ostatni Król Szkocji”. „Marley” jest jego ostatnią produkcją i jednocześnie drugą pokazywaną podczas otwarcia Krakowskiego Festiwalu Filmowego. W ubiegłym roku imprezę rozpoczęła polska premiera „Dnia z życia” – projektu dokumentalnego zrealizowanego na podstawie 80 000 filmów nadesłanych z całego świata we współpracy producenckiej z Ridleyem Scottem. Film okazał się absolutnym hitem na całym świecie, zdobywając w Krakowie nagrodę publiczności.

O „Marleyu” na otwarcie myślałem od zeszłorocznego sukcesu Kevina Macdonalda – mówi dyrektor festiwalu Krzysztof Gierat. Doskonałe przyjęcie filmu na Berlinale tylko mnie w tym utwierdziło. Wierzę, że wielki ekran i doskonały dźwięk kina Kijów spotęgują charyzmatyczny przekaz muzyczno-społeczny płynący z ekranu w wibrującym rytmie reggae.

jn