Jury pod przewodnictwem Pawła Dęląga ogłosiło zwycięzców i wręczyło statuetki w dziewięciu kategoriach. Trofea powstały z recyklingowanych materiałów i zostały opracowane przez studio Asdom Metal Design.
Spośród ponad 70 filmów walczących o miano Laureata Grand Prix zwyciężyła „Kraina Miodu”. Historia macedońskiej pszczelarki urzekła widzów na całym świecie, zdobywając wcześniej m.in. nominację do Oscara.
Z kolei spośród długometrażowych obrazów jury zachwyciło się tytułem „Antropocen: Epoka człowieka” — autorzy pokazali w nim, jak my jako ludzkość zdominowaliśmy zieloną planetę. Najlepszym dokumentem krótkometrażowym ogłoszono kameralny w pokazywanym przepychu film „All Inclusive”. Za najciekawszą animację została uznana utrzymana w klimacie dawnych niemych horrorów ukraińska produkcja „Zapakowana w plastik”. W kategorii reportażu zwyciężyła historia zatrzymanego na polsko-białoruskiej granicy transportu dzikich zwierząt „Tygrysy na Granicy”. Za najlepszą fabułę uznano „Sides of a Horn”, który opowiada o rozgrywającej się w RPA wojnie z kłusownikami. Przedstawiający sytuację migrantów klimatycznych reportaż „Niech toną” zwyciężył w kategorii na najlepszą polską produkcję. Doceniono również młodych twórców. W tej kategorii statuetka powędrowała do Radheya Jegatheva za animację „iRony”. Nie obyło się także bez wyboru publiczności. Decyzją widzów wyróżniono węgierski dokument „Gigantyczni niewolnicy”.
Dodatkowo przyznano nagrodę specjalną Marszałka Województwa Małopolskiego, która za animację „Cały ten smog” trafiła do Tomasza Wełny.
W niedzielę od godz. 15:00 odbywały się pokazy nagrodzonych filmów oraz filmów laureatów Grand Prix poprzednich edycji festiwalu.
mat.prasowe/sp