Edytuj
share
Góry-Morze-Morze-Góry 2026 w Zakopanem
W Miejskiej Galerii Sztuki im. Wł. hr. Zamoyskiego w Zakopanem piąta edycja grupowej wystawy „Góry-Morze-Morze-Góry” prezentującej prace artystek i artystów związanych z Pomorzem i z Podhalem.
7 lutego - 27 marca 2026
fot. MGS w Zakopanem
Góry-Morze-Morze-Góry
Artystki i artyści biorący udział w wystawie: Dorota Bąk (góry), Beata Ewa Białecka (morze), Mariusz Białecki (morze), Jan Gąsienicyn (góry), Jan Kornacki (morze), Mariusz Kulpa (morze), Teresa Ratułowska (góry), Małgorzata Rosińska (góry), Robert Turło (morze), Janusz Wątor (góry)
Piąta edycja mojego autorskiego projektu - pisze Lidia Rosińska - Podleśny - wystawienniczego jest świadomym pogłębieniem idei poprzednich czterech odsłon, poprzez zestawienie twórczości artystek i artystów związanych z dwoma odmiennymi środowiskami polskiej sztuki współczesnej: pomorskim i podhalańskim. To spotkanie dwóch biegunów, które zaczynają wspólnie rezonować, ujawniając napięcia, podobieństwa oraz wspólne obszary wrażliwości.
Zawarta w tytule wystawy sekwencja nie jest jedynie zabiegiem formalnym. Góry i morze funkcjonują tu jako metafory skrajnych doświadczeń: zamknięcia i otwarcia, wertykalności i horyzontalności, ciężaru i bezkresu, osadzenia i płynności. To także dwa odmienne modele myślenia o przestrzeni, czasie i materii. Filozoficzna zbieżność przeciwieństw obecna w tytule staje się narzędziem interpretacyjnym – próbą uchwycenia równoczesności sprzecznych postaw, estetyk i strategii twórczych, które nie tyle się wykluczają, co wzajemnie dopełniają.
Lidia Rosińska-Podleśny (góry)
Fragment tekstu do wystawy
Janusz Kornacki Ex wota II, akryl
Grupowa wystawa „Góry-Morze-Morze-Góry” prezentuje prace artystek i artystów związanych z Pomorzem i z Podhalem. Naturalnie dotyka zjawiska antypodów, mapuje i wzajemnie konfrontuje te tak odległe od siebie środowiska. Jest to retrospekcja i introspekcja jednocześnie. Retrospekcja sugeruje analizy wspomnień artystów/artystek związanych z edukacyjnym pobytem czy to w Zakopanem czy w Gdańsku, introspekcja z kolei zakłada pojedyncze procesy zaglądania w siebie, odwagę powiedzenia „ja”, głęboko subiektywne analizy odczuwania, analizy indywidualnych doświadczeń. Obiekty, rzeźby, obrazy sztalugowe czy najnowsze technologie nieodmiennie sytuują nas pomiędzy naturą a kulturą, stąd prosty wniosek, że sztuka to narzędzie poznawczo-krytyczne a artyści poprzez zmysł metafory powołują światy, których dotąd nie było - światy, które mogą zaistnieć wyłącznie w obrazie. Tak postrzegana metafora nie jest więc jedynie sprawą języka, lecz sposobem pojmowania świata. I tu skojarzenia wiodą mnie do dzieł zaproszonych artystów.
Beata Ewa Białecka (morze)
Fragment tekstu do wystawy