"To był ostatni instrument Fryderyka Chopina. To instrument klasy światowej" - podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków Julio del Hoyo-Mendelez, chemik odpowiedzialny za przedsięwzięcie. "Nie zapominajmy, że to przedmiot, który się starzeje. A my nie powstrzymamy procesu starzenia. Chcemy go jednak możliwie opóźnić" - mówi Joanna Sobczyk, fizyk. Joanna Sobczyk dodaje, że do współpracy zaproszono specjalistów z dziedziny renowacji i konserwacji instrumentów historycznych. Wśród nich pojawia się nazwisko prof. Benjamina Vogela, wybitnego muzykologa.
Czy będzie można jeszcze zagrać na fortepianie Chopina? "Minęło już sporo czasu. Dźwięki mogą brzmieć inaczej, niż wtedy. Natomiast po pierwszych rozmowach ze specjalistami okazuje się, że instrument jest w bardzo dobrym stanie" - dodaje Julio del Hoyo-Mendelez.