- Wiemy wszyscy, jak bardzo modne jest teraz true crime, także zapraszamy do wzięcia udziału i do rozwikłania tej zagadki, którą będziemy prezentować. Skupiliśmy się w tym roku bardzo na zbrodni, czyli na przestępstwach oraz na tym, jak je karano we wczesnym średniowieczu - mówi Karolina Opatowicz z Centrum Kultury Podgórza. "Będzie też las skazańców, czyli pozostałości po nieszczęśnikach, którzy otrzymali najwyższy wymiar kary. Jest to jak najbardziej poprawne historycznie, że takie rzeczy zostawały na widoku, bo celem kary było z jednej strony ukaranie, ale z drugiej strony też odstraszanie innych" - dodaje Beata Zwierzyńska z Drużyny Wojów Wiślańskich "KRAK".
Święto Rękawki jest obchodzone w Krakowie co roku. W programie jak zwykle pojawią się dawne obrzędy, pokazy drużyn wojów z całego kraju, jarmark, strefa ze staropolskim jedzeniem i atrakcje dla najmłodszych. Grupy rekonstrukcyjne pilnie studiują naukowe ustalenia, żeby wiernie przedstawić średniowieczne realia.
W celu zachowania jeszcze większej wiarygodności historycznej tym razem poszczególne strefy zostaną rozmieszczone inaczej niż w poprzednich edycjach.
- Oczywiście przygotowaliśmy mapki tak, żeby się nikt nie zgubił, natomiast przy samym wejściu do wydarzenia, jak co roku, będzie nasz punkt informacyjny, gdzie będzie można pobrać ulotkę, zasięgnąć informacji, dowiedzieć się czegoś o programie, czy skorzystać z opieki asystentów, których zapewniamy. Tuż za nim będzie znajdowała się osada rekonstrukcyjna. To jest nowość, bo ona wcześniej znajdowała się dookoła kopca, natomiast teraz chcemy, żeby to rzeczywiście była taka osada, takie koło - tłumaczy Karolina Opatowicz.
Święto Rękawki to ponad tysiącletnia tradycja. Jej nazwa nawiązuje do legendy o usypaniu kopca po śmierci Króla Kraka. Zgodnie z nią, lud nosił ziemię na kopiec w rękawach. Co roku w Rękawce bierze udział około 40 tysięcy osób. Święto zacznie się we wtorek o godzinie 11:30.