Kilka dni temu miasto ogłosiło, że zrobiło kolejny krok do uzyskania decyzji środowiskowej i opublikowało raport oddziaływania inwestycji na środowisko. Okazało się jednak, że koncepcja tras wciąż wygląda tak samo, choć już rok temu władze Krakowa zażądały od spółki Trasa Łagiewnicka poprawy projektu i skorygowania - zdaniem prezydenta - rażących błędów.
Chciałbym poczekać na te wyjaśnienia i zrozumieć, co się stało, że niewiele się stało. Ale może jest jakieś racjonalne wyjaśnienie i je uzyskam od spółki. Potem podejmę decyzję, co dalej. Najpierw chciałbym jednak wysłuchać władz spółki. Dlaczego te zarzuty w tej chwili padają? Mimo, że już od roku słyszeliśmy, że projekt nie odpowiada na wszystkie wymagania i uwagi strony społecznej
- mówi prezydent Aleksander Miszalski.
Jego zastępca Stanisław Kracik tłumaczył na naszej antenie, że spółka opracowała wymagane korekty, ale zostaną one uwzględnione dopiero na etapie projektu budowlanego.
Koncepcja, która do końca kwietna ma uzyskać decyzję środowiskową, ma być tylko podstawą i zapasem bezpieczeństwa. Zdaniem Kracika łatwiej dostać decyzję na większy zakres inwestycji i później zmniejszać go bez potrzeby uzyskiwania kolejnych zgód.