Czytaj: Autobus uderzył w budynek w Sułkowicach. Są ranni
Na trasie Sułkowice - Zembrzyce kierowca osobówki wyprzedzał na "trzeciego", a z naprzeciwka jechał autobus. By nie doprowadzić do czołowego zderzenia z autem, kierowca busa zjechał z jezdni, staranował ogrodzenie i uderzył w sklep. Po drodze zahaczył o auto 21-latka.
21-letni sprawca wypadku, najpierw musi zostać przesłuchany, ale obrażenia, których doznał na razie na to nie pozwalają. Mogą więc minąć dni, zanim usłyszy zarzuty.
Na razie policja i prokuratura zastanawiają się, jakie zarzuty postawić młodemu kierowcy. Możliwości są dwie: albo spowodowanie wypadku, w którym uczestnicy zostali ranni - za co grozi do 3 lat więzienia; albo spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym. Wtedy może trafić do więzienia na 10 lat.
W tej sprawie muszą się jeszcze wypowiedzieć biegli, którzy teraz badają zniszczone pojazdy, żeby sprawdzić, czy były one sprawne.
(Karol Surówka/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: