Wojewoda małopolski interweniuje w sprawie radnego Krakowa Bartłomieja Kocurka. To reakcja na decyzję Rady Miasta Krakowa, która uznała, że polityk Koalicji Obywatelskiej nie powinien stracić mandatu. Wniosek o jego wygaszenie złożono z powodu podejrzeń, że radny mieszka poza Krakowem. Komisja skarg stwierdziła jednak, że nie ma do tego podstaw prawnych.
Wojewoda sugeruje, że Rada Miasta powinna ponownie zająć się sprawą. Jak ustaliło Radio Kraków, Małopolski Urząd Wojewódzki ma wątpliwości dotyczące trybu, w jakim podjęto decyzję. Zdaniem prawników wojewody, sprawa powinna być rozpatrywana na podstawie ustawy o samorządzie gminnym, tymczasem radni zastosowali przepisy kodeksu postępowania administracyjnego.
Dyrektor Wydziału Prawnego i Nadzoru MUW, mecenas Mirosław Chrapusta, ocenia, że z tego powodu temat powinien wrócić pod obrady:
Oczekiwalibyśmy takich działań, a następnie - w zależności od tego, jaki będzie ich efekt - będziemy rozważać dalsze kroki. Rada jest autonomiczna: może uznać, że są przesłanki do wygaszenia mandatu, albo że ich nie ma. Wojewoda nie będzie kwestionował tej oceny nadzorczą, natomiast będzie zastanawiał się nad dalszymi działaniami wyjaśniającymi wobec radnego. Na razie wyjaśniającymi - niczego nie przesądzamy.
Mówiąc prościej: wojewoda kwestionuje sposób przeprowadzenia procedury i uważa, że radni powinni ponownie rozpatrzyć sprawę zgodnie z właściwymi przepisami. Rada Miasta ma teraz czas, by odnieść się do tych zastrzeżeń.
Jednocześnie wojewoda nie przesądza na tym etapie, czy radny Bartłomiej Kocurek powinien stracić mandat, ale nie wyklucza, że w przyszłości może dojść do takiej oceny.