Chodziło o osoby podejrzewane o agresywne zachowanie i odpalanie rac podczas rozgrywek na stadionie przy Reymonta. Miał to być element walki klubu z chuligaństwem stadionowym. Na początku tego tygodnia jednak Wisła z tej walki całkowicie się wycofała.
Screenshot oświadczenia z oficjalnej strony www.wisla.krakow.pl
Jacek Bednarz, był już prezes Wisły, w poprzednim sezonie zdobył uznanie zarówno mediów, jak i komentatorów sportowych. Po kolejnym już przypadku przerwania meczu przez pseudokibiców, którzy na murawę rzucili płonące race, powiedział "dość" i zabrał ok. 400 osobom podejrzanym o uczestniczenie w rozróbach stadionowych prawo wstępu na mecze. W efekcie Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków rozpoczęło bojkot i przestało się w ogóle na stadionie pojawiać.
Niestety uznanie komentatorów prawdopodobnie nie zrównoważyło strat związanych z mniejszą sprzedażą biletów. Bednarz został zwolniony, a ukarani kibice zostali oficjalnie przeproszeni. Już w piątek znowu mają się pojawić na meczu.
Przedstawiciele Wisły Kraków odmówili w tej sprawie komentarza.
(Karol Surówka/ko)