Wystawa Grupy Pięciu to pierwsza w historii muzealnictwa ekspozycja poświęcona działalności istniejącego niespełna dwa i pół roku (od sierpnia 1905 roku do lutego 1908 roku) młodopolskiego ugrupowania, a zarazem pierwsza wspólna prezentacja prac jego członków od czasu ich inicjatyw na początku XX stulecia. Tę niemal całkowicie zapomnianą dzisiaj formację tworzyli: Leopold Gottlieb, Witold Wojtkiewicz, Wlastimil Hofman, Mieczysław Jakimowicz i Jan Rembowski.
Wystawa, upamiętniająca 120. rocznicę zawiązania ugrupowania, nazywanego także Grupą „Norwid”, koncentruje się na dokonaniach studentów i absolwentów krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, których młodzieńcza twórczość była odpowiedzią na pojawiające się w sztuce europejskiej tendencje awangardowe.
- Ich sztuka ciążyła już w stronę ekspresjonizmu i wpisywała się w przemiany zachodzące w sztuce europejskiej początku XX wieku. Nie odnajdowali się w strukturach hołdujących jeszcze impresjonizmowi, secesyjnej dekoracyjności oraz idei narodowego posłannictwa. Skupili się na własnym wnętrzu, na świecie wewnętrznym, na duchowości, fantastyce i oniryzmie. Tworzyli obrazy, które nie przedstawiały rzeczywistości wprost, lecz stanowiły artystyczną kreację. Motyw zamkniętych oczu pojawia się zarówno na zaproszeniu, jak i na początku wystawy. To jeden z jej znaków rozpoznawczych. Powracający w wielu pracach motyw zamkniętych oczu stał się wyróżnikiem sztuki młodych twórców. Poprzez ten drobny gest artyści sygnalizują, że to, co oglądamy, jest obrazem widzianym oczami wewnętrznymi. Nastrojowość i pogłębiona interpretacja są tu kluczowe. Zamknięte oczy mają skłonić widza do głębszego spojrzenia, do interpretacji przez pryzmat własnych doświadczeń i emocji. Emocjonalność stanowi bowiem jeden z najważniejszych elementów tej twórczości - mówi kuratorka wystawy Irena Buchenfeld.
Wspólne wystąpienie debiutujących artystów należy odczytywać jako jawny bunt młodych przeciwko zarówno Towarzystwu Artystów Polskich „Sztuka” i lansowanej przez jego przedstawicieli sztuce wyrosłej z impresjonizmu, secesyjnej dekoracyjności i imperatywu narodowego posłannictwa, jak i – a może przede wszystkim – mechanizmom wykluczenia, a także jako sprzeciw wobec braku dostępu do oficjalnych miejsc wystawienniczych. Młodych pociągały nowe zagadnienia i rozwiązania formalne, których źródłem była sztuka symbolistyczna, zwłaszcza francuska, niemiecka i belgijska, oraz twórczość Stanisława Wyspiańskiego, Wojciecha Weissa i Jacka Malczewskiego. Była to generacja malarzy starających się zmienić oblicze zastanej sztuki, kierując swoje zainteresowania poza narzuconą sztuce polskiej tego okresu misję posłannictwa narodowego, patriotycznego czy społecznego. Przeciwstawili się celowości sztuki i odeszli od nałożonych zadań umoralniających czy utylitarnych. Swoją działalnością wpisali się w nurt przemian nowoczesnej sztuki europejskiej, dla której charakterystyczny był „ekspresywistyczny” sposób myślenia promujący ludzką podmiotowość i jej dążenie do nieograniczonego, bezpośredniego uzewnętrzniania „ja” - czytamy w zapowiedzi ekspozycji.
Więcej o wystawie w Radiu Kraków Kultura w magazynie "Sztuki dawne i współczesne". Ekspozycja czynna do 7 lipca