Pozostałe projekty są w trakcie realizacji, bo mają określony czas trwania, jak na przykład projekt "Angielski dla dzieci 5 razy w tygodniu". W innych przypadkach trwa dopiero przygotowanie procedur, jak w przypadku udoskonalenia renowacji stadionu Hutnika Kraków (tu zawarto umowę, ale termin realizacji to koniec listopada 2015 roku).
Z naszej radiowej sondy wynika, że mieszkańcy pamiętają zwłaszcza o projekcie Darmowego Miejskiego Internetu. Sieć WiFi miała być dostępna w przestrzeni publicznej dla każdego, zarówno mieszkańca, jak i turysty."Ludzie mieli mieć darmowy dostęp do internetu głównie na terenie Starego Miasta. Jak na razie tych miejsc nie ma oznaczonych. Z tego wynika, że projekt nie został zrealizowany" - punktuje mieszkanka Krakowa. Jak się okazuje, miasto zawarło umowę z firmą telekominikacyjną na okres od czerwca do końca 2017 roku, ale na uruchomienie usługi dostarczania Internetu firma ma czas do września tego roku. Na ten projekt miasto wyda 1 milion 500 tysięcy złotych.
Pojawiają się także problemy w wykonaniu mniejszych projektów. Mieszkańcy życzyli sobie "Gigantycznego placu zabaw w parku Jordana". Projekt zakłada montaż konkretnego zestawu zabawek, który będzie w stanie zapewnić rozrywkę dużej liczbie dzieci w jednym czasie. Termin realizacji był wskazany na lipiec tego roku, ale nie udało się go dotrzymać. Trwa oczekiwanie na pozwolenie na budowę.
- Jeśli wniosek wydaje się możliwy do przeprowadzenia to on jest dopuszczany do głosowania. Potem odbywa się całe ustalanie i uzgodnienia wewnętrzne. W trakcie pracy pojawiają się dodatkowe problemy, których nie dało się przewidzieć wcześniej - mówi Michał Pyclik z ZIKIT-u. Urzędnicy tłumaczą, że terminy niektórych inwestycji przesunęły się, ponieważ nie można było przewidzieć niektórych problemów na etapie weryfikacji projektu, przed głosowaniem mieszkańców.
Nie można jednak powiedzieć, że nic nie udało się wykonać. Mieszkańcy prosili o sekundniki "na głównych sygnalizacjach świetlnych". Czasomierze zainstalowano na sześciu skrzyżowaniach. ZIKIT tłumaczy, że na pozostałych sygnalizacjach nie mogą być zamontowanie, ponieważ są przystosowane do sygnalizacji stałoczasowej. Taka występuje w Krakowie tylko w kilku miejscach. "System krakowski jest tak nowoczesny, że sekundniki się nie sprawdzają. Do tej pory nie zgłosił się do nas wykonawca, który by był wstanie zaoferować sekundniki współdziałające z taką sygnalizacją" - dodaje Pyclik.
Przypomijmy, że przed urzędnikami kolejne wyzwania, czyli realizacja tegorocznego budżetu obywatelskiego. Mieszkańcy zdecydowali w nim, że chcą wybudowania toru motorowego za 3 mln zł, zagospodarowania zalewu Bagry i stworzenia kąpieliska na Zakrzówku.
(Teresa Gut/ko)