Dzięki zbiórce udało się sfinansować nowoczesną protezę dla Nury. Jest ona obecnie dopasowywana i za kilka tygodni zostanie przekazana kobiecie. Ale korzystając z dobrych doświadczeń, Polska Misja Medyczna chce zebrać pieniądze na kolejne protezy. Tym razem dla dziesięciorga dzieci, które w czasie wojny straciły kończyny.
Jednym z nich jest Haba, jedenastoletnia dziewczynka, która straciła obie nogi, Bomba spadła na pokój, w którym się bawiła. Jej rodzice szukali pomocy poza granicami Syrii, Haba wyjechała do Turcji do swojego wujka, który wcześniej uciekł z obszaru objętego walkami. Tam Heba otrzymała protezy, ale prowizoryczne i zupełnie niedostosowane do jej potrzeb.
- Podstawowa opieka jest zapewniona uchodźcom syryjskim, natomiast nie ma mowy o opiece specjalistycznej – mówi Ewa Piekarska z Polskiej Misji Medycznej - Takie niedopasowane protezy mogą doprowadzić do deformacji kręgosłupa, jeśli dziewczynka próbowałaby na nich chodzić.
Haba będzie jednym z dziesięciorga dzieci, którym chcą pomóc polscy wolontariusze.
To są dzieci kilku i kilkunastoletnie, które straciły jedną lub dwie kończyny – mówi Małgorzata Olasińska-Hart z Polskiej Misji Medycznej - ale zawsze jest to utrata co najmniej dwóch stawów. To sprawia, że ich życie zostało ograniczone do przebywania w zamkniętych pomieszczeniach. Dzieci, którym chcemy pomóc przebywają na terenie Turcji i Syrii. Dzięki tak zwanej exception gate dla ciężkich przypadków medycznych dzieci z Syrii będą przewiezione do Turcji – gdy już zbierzemy środki na zakup protez.
Zbiórka właśnie się rozpoczęła. Potrzeba dwóch milionów złotych. Najpierw wolontariusze poprosili o pomoc samorządy. Kilka polskich miast potwierdziło, że przyjmie dzieci i przekaże środki na leczenie. Niestety dzieci nie otrzymają wiz wjazdowych do Polski. Organizacja poprosiła więc o pomoc polski rząd, który mógłby przekazać dwa miliony na wyprodukowanie protez, przewiezienie ich do Turcji i rehabilitację dzieci. Odpowiedzi wciąż nie ma. Nie czekając na nią wolontariusze rozpoczęli zbieranie datków na własną rękę. Mają nadzieję, że zbiórka pozwoli pomóc więcej niż dziesiątce dzieci. Według danych Polskiej Misji Medycznej w Syrii jest ponad 260 tysięcy dzieci, które w czasie wujny straciły kończynę.
Wolontariusze chcą, aby do końca roku dało się zebrać potrzebne pieniądze i kupić przynajmniej część potrzebnych protez.
Teresa Gut/wm