- Dziś po południu zaczął padać śnieg, więc akcja ratunkowa została wstrzymana do jutra. Od rana ratownicy wznowią poszukiwania. Wtedy będziemy wiedzieć, ile dokładnie osób zginęło. - tłumaczył rzecznik nepalskiej armii Dżagadisz Czandra.
Czandra dodał, że lokalni ratownicy nie są w stanie podać dokładnej liczby śmiertelnych ofiar. Prawdopodobnie jest ich od 10 do 20. Do tej pory znaleziono cztery ciała. Dwie ofiary śmiertelne to Polacy.