Co więcej, w miejskim studium budowy metra, które wskazuje również priorytetowe inwestycje tramwajowe, zabrakło linii z Cichego Kącika na Azory przez Piastowską. Pojawiła się za to niewidziana dotąd wersja - trasa przez aleję Kijowską, ulicę Wrocławską i Wybickiego.
Zmiana przebiegu linii tramwajowej wiąże się przede wszystkim z problemami projektowymi przy opracowaniu pierwszej koncepcji. Najważniejsze z nich to, między innymi, kolizje z ruchem samochodowym, problem z przejazdem tramwaju przez skrzyżowanie z ulicą Armii Krajowej. Wariant, który przewiduje projektowaną linię tramwajową z wykorzystaniem Alei Kijowskiej jest korzystniejszy, ponieważ mniej ingeruje w istniejącą infrastrukturę oraz tkankę miejską
- tłumaczy Daria Staniszewska z Zarządu Inwestycji Miejskich w Krakowie.
W ciągu kilku miesięcy jednostka ogłosi przetarg na opracowanie nowej koncepcji linii tramwajowej Cichy Kącik-Azory. Projekt ma zawierać kilka wariantów, wybrany zostanie najkorzystniejszy. Wykonawca będzie musiał również uzyskać decyzję środowiskową dla najlepszego połączenia. Na razie miasto zarezerwowało na to 3,5 mln zł.
Wariant przez aleję Kijowską ma zasadniczy plus - pozwoli na przesiadkę na kolej na przystanku Kraków-Łobzów. Z drugiej strony trasa przez ulicę Głowackiego zapewni prostsze połączenie dzielnic
- mówi Kamil Bieniek z Platformy Komunikacyjnej Krakowa. I dodaje:
Piastowska występuje w obu wariantach, niezależnie czy to będzie Głowackiego, czy Kijowska. Piastowska jest kluczowa w całej tej układance z wielu powodów. Byłoby to połączenie dla miasteczka studenckiego AGH, ale przede wszystkim dziś Bronowice i Krowodrza "wiszą" na jednej linii do Bagateli. Piastowska dałaby ten alternatywny przejazd, zwiększając niezawodność.