- A
- A
- A
Prezydent Andrzej Duda w rocznicę katastrofy smoleńskiej: " zwracam się do wszystkich z apelem - wybaczmy sobie wzajemnie"
Prezydent Andrzej Duda w niedzielę rano złożył kwiaty na grobie pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich w krypcie katedry na Wawelu. Razem z nim hołd tragicznie zmarłym rodzicom oddała Marta Kaczyńska wraz z córkami. „Te odwiedziny to zawsze duże wzruszenie dla mnie. Czas leczy emocje, powoduje, że one są inne, ale wciąż są żywe. Wspomnienie pana prezydenta, jego małżonki, wspomnienie moich przyjaciół, ludzi których znałem, którzy wtedy zginęli. To był dla nas wszystkich szok. Rzeczywiście emocje cały czas są i będą” - mówił prezydent po wyjściu z krypty katedry wawelskiej.Prezydentowi towarzyszyli w krypcie m.in. ministrowie jego kancelarii Krzysztof Szczerski i Wojciech Kolarski oraz wojewoda małopolski Józef Pilch. Duda przypomniał, że odwiedziny grobu Lecha i Marii Kaczyńskich w rocznicę katastrofy smoleńskiej to dla niego już tradycja. „To już piąty rok jestem tutaj rano razem z córką pary prezydenckiej, panią Martą Kaczyńską i jej córkami. O ósmej rano na mszy i potem modlimy się za tych, którzy zginęli” - powiedział dziennikarzom.
Proboszcz parafii archikatedralnej na Wawelu ks. prałat Zdzisław Sochacki powiedział, że w Krypcie Św. Leonarda odprawiona została msza w intencji Lecha i Marii Kaczyńskich. Potem zebrani przeszli do krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, by tam w chwilą ciszy i refleksji uczcić tragedię smoleńską. Na sarkofagu zostały złożone wieńce od prezydenta i rodziny. Zgodnie z ceremoniałem wojskowym przy grobie obecna była asysta wojskowa.
Ulicami Krakowa przeszedł Marsz Pamięci. Jego uczestnicy wyruszyli z Rynku Głównego i spotkali się pod Krzyżem Katyńskim. Tam odbył się apel pamięci. Następnie w krypcie na Wawelu, w której są pochowani Lech i Maria Kaczyńscy, zostaną złożone kwiaty. W Krakowie uroczystości rocznicowe rozpoczęły się już w sobotę wieczorem mszą św. w kościele Matki Bożej Częstochowskiej w Nowej Hucie i uroczystościami przy pomniku ks. Jerzego Popiełuszki.
Członkowie PSL uczestniczyli w uroczystości, która odbyła się przy grobie posła Wiesława Wody na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.
Mam nadzieję, że już wkrótce rocznica katastrofy smoleńskiej będzie łączyć, a nie dzielić Polaków – powiedział podczas sądeckich uroczystości upamiętniających tragicznie wydarzenie sprzed sześciu lat Ryszard Nowak prezydent Nowego Sącza.
Dziś sądeccy samorządowcy i parlamentarzyści oddali hołd ofiarom katastrofy smoleńskiej w miejskim ratuszu. Złożono tam kwiaty i znicze pod tablicami upamiętniających honorowych obywateli miasta – Lecha Kaczyńskiego i Ryszarda Kaczorowskiego. Przed ratuszem wystawiono zdjęcia obu prezydentów przystrojone kirem oraz tablice z nazwiskami wszystkich osób, które zginęły 10 kwietnia 2010 roku.
Kwiaty złożono także pod tablicami upamiętniającymi ofiary zbrodni katyńskiej.
Natomiast w Tarnowie, o godzinie 18 w kościele ojców Bernardynów, zostanie odprawiona msza święta w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej. Po zakończeniu kościelnych uroczystości z klasztoru przy ulicy Bernardyńskiej zaplanowano przemarsz pod Tablicę Smoleńską na Placu Ofiar Katynia. Uroczystości organizuje tarnowski klub Gazety Polskiej.
Lech i Maria Kaczyńscy zginęli 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem w drodze do Katynia na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. W katastrofie zginęły, obok pary prezydenckiej, 94 inne osoby - m.in. wielu wysokich rangą urzędników państwowych i dowódców wojskowych.
Uroczystości pogrzebowe prezydenckiej pary odbyły się w Krakowie 18 kwietnia 2010 r. Spoczęli oni w sarkofagu w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na Wawelu.
W krypcie, w której znajduje się sarkofag Lecha i Marii Kaczyńskich, znajduje się także tablica ku czci ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Na tablicy widnieją: łacińska sentencja "Corpora dormiunt, vigilant animae" (Ciała śpią, dusze czuwają), napis: "Pamięci ofiar katastrofy w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r." oraz nazwiska ofiar katastrofy.
Wybaczmy sobie wzajemnie wszystkie niepotrzebne, a przede wszystkim niesprawiedliwe słowa, wszystkie te gorszące zachowania, wszystkie także i momenty poniżenia - zaapelował w niedzielę prezydent Andrzej Duda. Podkreślił, że wybaczenie jest dziś Polsce niezbędne.
"Wiecie wszyscy - i mówię to z pochyloną głową - że było tu (przed Pałacem Prezydenckim - PAP) potem wiele dramatycznych zdarzeń; zdarzeń często gorszących, do jakich nigdy nie powinno dojść w Rzeczpospolitej. A te wydarzenia wlały w serca, w wiele serc, dodatkową gorycz, dodatkowe rozżalenie, czasem wiele gniewu. Dlatego zwracam się dziś do wszystkich z apelem: wybaczmy. Wybaczmy to wszystko sobie wzajemnie. Wszystkie niepotrzebne, a przede wszystkim niesprawiedliwe słowa, wszystkie te gorszące zachowania, wszystkie także i momenty poniżenia" - oświadczył Duda podczas uroczystości przed Pałacem Prezydenckim, w 6. rocznicę katastrofy smoleńskiej.
"Apeluję o to wybaczenie, bo ono jest dzisiaj i nam, i Polsce, której przyszłość musimy budować wspólnie, ono jest nam dzisiaj ogromnie potrzebne, ono jest niezbędne" - powiedział prezydent.
"Jeśli z tragedii smoleńskiej, jeśli z tego dramatu możemy wyprowadzić coś dobrego - a powinniśmy - to powinna to być jedność. To powinna cały czas być solidarność; to powinna być życzliwość wzajemna i szacunek - takie, jakie wtedy były na Krakowskim Przedmieściu" - mówił Duda.
Wskazywał, że prezydent Lech Kaczyński był przez wiele lat atakowany i niesprawiedliwie oceniany oraz "deptany bardzo często jego dorobek". Teraz jednak Polacy przyszli, "aby oddać hołd prezydentowi Kaczyńskiemu oraz tym, którzy wraz z nim zginęli, oraz dziełu, za które zginęli" - powiedział.
"Dziełu budowy silnej, niepodległej Rzeczypospolitej, która pamięta o swojej historii, która pamięta o swoich bohaterach, która nie tylko potrafi, ale przede wszystkim oddaje im cześć" - dodał.
W ocenie Dudy Polacy "uczynili wtedy to miejsce miejscem pamięci". "Niech ono takim na zawsze zostanie; wierzę, że tak będzie. Niech będzie tym miejscem wspomnienia, czci, ale niech będzie także miejscem jedności" - podkreślił Duda.
Prezydent Andrzej Duda uczcił też pamięć ostatniego Prezydenta RP na Uchodźstwie i duchownych, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej.
W Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie prezydent złożył wieńce na grobach Ryszarda Kaczorowskiego oraz księdza Zdzisława Króla, kapelana Federacji Rodzin Katyńskich księdza Andrzeja Kwaśnika i prezesa Stowarzyszenia Parafiada księdza Józefa Jońca. Wszyscy zostali pochowani w Panteonie Wielkich Polaków. W krótkiej ceremonii Andrzejowi Dudzie towarzyszyła córka ostatniego Prezydenta RP na Uchodźstwie - Jagoda Kaczorowska.
Ok. godz. 13 Andrzej Duda złożył w 6. rocznicę katastrofy smoleńskiej, wieniec przed pomnikiem upamiętniającym jej ofiary na stołecznych Wojskowych Powązkach. Prezydent złożył też wieńce przed grobami ofiar katastrofy.
Andrzej Duda oddał również hołd m.in. przy grobie posła PiS Artura Górskiego i przed Panteonem Żołnierzy Polski Walczącej.
Wcześniej premier Beata Szydło i prezes PiS Jarosław Kaczyński odwiedzili groby spoczywających w kwaterze smoleńskiej na stołecznych Wojskowych Powązkach. Złożyli kwiaty przed pomnikiem upamiętniającym 96 ofiar.
Wraz z nimi hołd ofiarom katastrofy oddali marszałkowie Sejmu i Senatu: Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski, szefowie MON i MSWiA Antoni Macierewicz i Mariusz Błaszczak oraz liczni parlamentarzyści PiS.
Znajdujący się na Wojskowych Powązkach pomnik upamiętniający 96 ofiar katastrofy samolotu pod Smoleńskiem ma formę bloku białego granitu przełamanego na dwie zapadające się w ziemię części; biały granit jest umieszczony na ciemnej nawierzchni. Część główna białej bryły wznosi się nad mogiłą, w której pochowane są spopielone szczątki 12 ofiar katastrofy. Na ścianach, które powstały w wyniku przełamania bryły, umieszczono listę ofiar oraz napis: "Pamięci 96 ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010. Oddali życie w służbie ojczyzny w drodze na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej".
arch. 10.04.10 w katedrze na Wawelu metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz odprawił mszę świętą w intencji ofiar katastrofy pod Smoleńskiem
Mija 6 lat od katastrofy samolotu TU-154 pod Smoleńskiem. Zginęło w niej 96 osób w tym prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński z małżonką Marią Kaczyńską. Delegacja leciała na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Do tragedii doszło 10 kwietnia 2010 roku o godzinie 8.41 czasu środkowoeuropejskiego letniego w pobliżu lotniska Siewiernyj.
Na pokładzie maszyny byli między innymi: wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, parlamentarzyści, dowódcy głównych sił zbrojnych, osoby sprawujące wysokie funkcje w państwie, duchowni, przedstawiciele Rodzin Katyńskich oraz załoga samolotu i funkcjonariusze BOR.
Cała Polska była wstrząśnięta tragedią. O godzinie 12 w Krakowie zabrzmiał Dzwon Zygmunta.
W stolicy premier Donald Tusk zwołał nadzwyczajne posiedzenie rządu. W związku ze śmiercią szefa Sztabu Generalnego i dowódców sił zbrojnych, kierowanie armią objęli ich pierwsi zastępcy. Obowiązki głowy państwa przejął ówczesny marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, który ogłosił żałobę narodową i zaapelował do rodaków o jedność. Żałoba w kraju obowiązywała od 10 do 18 kwietnia. 17 kwietnia na placu Piłsudskiego w Warszawie odbyła się uroczysta msza w intencji wszystkich ofiar, koncelebrowana przez Episkopat Polski. Na olbrzymim płótnie widniały zdjęcia 96 zmarłych. W uroczystościach wzięło udział około 100 tysięcy osób.
Od pierwszych godzin po katastrofie mieszkańcy Polski oddawali hołd zmarłej parze prezydenckiej i wszystkim ofiarom. W Warszawie setki zniczy i wiązanek kwiatów składano przed bramą Pałacu Prezydenckiego oraz na Placu Piłsudskiego. W kilkudziesięciu miastach odbyły się marsze pamięci w hołdzie tragicznie zmarłym. W katedrze na Wawelu metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz odprawił mszę świętą w intencji ofiar. Mszy w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie przewodniczył Nuncjusz Apostolski w Polsce arcybiskup Józef Kowalczyk. Wyraził nadzieję, że rodaków połączy duch solidarności i wzajemnego szacunku.
Na wieść o katastrofie 23 państwa ogłosiły żałobę narodową. Do Polski napływały kondolencje z całego świata, między innymi od brytyjskiej królowej Elżbiety II i kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Na znak żałoby i solidarności, flagi przed budynkiem Komisji Europejskiej w Brukseli zostały opuszczone do połowy masztu. W wielu krajach pod polskimi ambasadami zwykli ludzie składali kwiaty.
Po identyfikacji ofiar katastrofy, zostały one przetransportowane do Polski. Pierwsza powróciła do kraju trumna z ciałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ciało brata zidentyfikował w dniu katastrofy Jarosław Kaczyński. Dwa dni później zostały rozpoznane zwłoki Marii Kaczyńskiej. Pogrzeb pary prezydenckiej odbył się 18 kwietnia na Wawelu. W uroczystościach uczestniczyło ponad 150 tysięcy osób. Obecni byli przedstawiciele najwyższych władz państwowych i delegacje z kilkudziesięciu krajów.
Do 15 kwietnia udało się zidentyfikować 71 ofiar. Do rozpoznania pozostałych ciał, ze względu na rozległe obrażenia, były potrzebne badania genetyczne.
Pogrzeby ofiar katastrofy odbywały się do ostatnich dni kwietnia. 28 osób spoczęło w Alei Zasłużonych na warszawskich Powązkach, gdzie powstała kwatera smoleńska. Wiele osób zostało pochowanych na cmentarzach w rodzinnych stronach.
28 kwietnia odbył się ostatni pogrzeb - generała Andrzeja Błasika. Kilka miesięcy po katastrofie, we wrześniu 2010 roku, uczestnicy motocyklowego rajdu katyńskiego odnaleźli na miejscu tragedii szczątki, jak wykazały potem badania - generała Błasika. Ponowny pochówek odbył się w 2015 roku. Urna z prochami spoczęła w Kaplicy Pamięci Narodu na Jasnej Górze.
Po katastrofie ówczesna minister zdrowia Ewa Kopacz udała się do Rosji, gdzie towarzyszyła rodzinom ofiar w identyfikacji bliskich. Jej działania spotkały się później z krytyką. Minister zarzucono, że mówiła o starannym przeszukaniu miejsca katastrofy, podczas gdy potem znaleziono tam ludzkie szczątki oraz liczne przedmioty. Chodziło też o zapewnienia Kopacz, że polscy lekarze pracowali z rosyjskimi przy sekcjach zwłok, a okazało się, że uczestniczyli jedynie w identyfikacji ciał. Minister przekonywała, że uwierzyła zapewnieniom Rosjan o dokładnych przeszukaniach, a w drugiej kwestii - wyraziła się nieprecyzyjnie. Przeprosiła rodziny ofiar.
Z powodu wątpliwości dotyczących określenia tożsamości ofiar przeprowadzono kilka ekshumacji. W ich wyniku w 2012 roku okazało się, że doszło do zamiany ciał - Anny Walentynowicz i Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej. Błędna identyfikacja ciał miała miejsce w przypadku Ryszarda Kaczorowskiego oraz innej ofiary katastrofy smoleńskiej - na wniosek rodziny nie ujawniono, o kogo chodzi.
W związku ze śledztwem dotyczącym katastrofy smoleńskiej, wojskowa prokuratura dokonała ekshumacji trzech ofiar tragedii - Zbigniewa Wassermanna, Przemysława Gosiewskiego i Janusza Kurtyki.
Pięć dni po katastrofie, 15 kwietnia przed Pałacem Prezydenckim harcerze postawili drewniany krzyż. Z czasem symbol ten stał się przedmiotem sporów. Zwolennicy pozostawienia go przed Pałacem domagali się godnego uczczenia ofiar, na przykład pomnikiem, a przeciwnicy postulowali przeniesienie krzyża w inne miejsce. Dochodziło do licznych manifestacji i przepychanek.
Krzyż stał na Krakowskim Przedmieściu do 16 września 2010 roku, kiedy to przeniesiono go do kaplicy w Pałacu Prezydenckim. Odbyło się to bez uprzednich zapowiedzi, około godziny 8 rano, z udziałem szefa kancelarii prezydenta Jacka Michałowskiego. Wcześniej, w lipcu Kancelaria Prezydenta RP, Kuria Metropolitalna Warszawska oraz władze ZHP i ZHR zawarły porozumienie dotyczące przeniesienia krzyża do kościoła Świętej Anny. Jednak próba podjęta w sierpniu zakończyła się niepowodzeniem z powodu oporu zwolenników pozostawienia krzyża przed pałacem.
Ostatecznie jednak, 10 listopada 2010 roku, trafił do świątyni. Odbyło się to, podobnie jak we wrześniu, bez wcześniejszych zapowiedzi. W tym czasie na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie trwała uroczystość odsłonięcia pomnika ofiar katastrofy w Smoleńsku z udziałem najwyższych władz państwowych. Kancelaria Prezydenta poinformowała, że przekazanie krzyża stanowiło realizację umowy z lipca.
Przyczyny katastrofy smoleńskiej są badane i w Polsce, i w Rosji.
W Rosji 10 kwietnia 2010 roku powstała wspólna komisja Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) i rosyjskiego Ministerstwa Obrony do zbadania przyczyn katastrofy. Końcowe wnioski z prac tej komisji zostały upublicznione 12 stycznia 2011 roku.
Dochodzenie prowadzone przez MAK wykluczyło, by w czasie lotu doszło do awarii sprzętu lotniczego, pożaru, wybuchu czy zamachu terrorystycznego. Według raportu MAK bezpośrednią przyczyną katastrofy były:
- brak decyzji załogi o odejściu na lotnisko zapasowe "pomimo otrzymania wielokrotnych i terminowych informacji o rzeczywistych warunkach meteorologicznych na lotnisku";
- zejście poniżej minimalnej wysokości nalotu, wynoszącej 100 metrów;
- brak reakcji i wymaganych działań na kolejne sygnały systemu TAWS ostrzegającego o przeszkodach terenowych (według MAC, system ten zadziałał 18 sekund przed zderzeniem z przeszkodą, które zapoczątkowało niszczenie konstrukcji maszyny);
- obecność w kokpicie maszyny osób nie będących członkiem załogi, co miało wywierać presję psychiczną na pilotów.
MAK ogłosił, że jego raport jest ostateczny, co potwierdziły władze Rosji.
Na mocy zarządzenia Władimira Putina, badanie katastrofy było od początku prowadzone zgodnie z Załącznikiem 13. do Konwencji Chicagowskiej z 1944 roku o lotnictwie cywilnym, a nie zgodnie z całą Konwencją. Ta decyzja została zaaprobowana przez nasz rząd, wzbudzając krytyczne głosy ówczesnej opozycji i części pełnomocników rodzin ofiar. Jak wynika z analiz prawnych, w konsekwencji Polska nie może stosować procedur odwoławczych przewidywanych przez Konwencję. Ponadto takie rozwiązanie oddało w ręce Rosjan badanie przyczyn katastrofy. Wynika to z zapisów 13. Załącznika, zgodnie z którymi wyjaśnianie przyczyn podejmuje państwo, na którego terytorium doszło do zdarzenia.
Kolejne kontrowersje pojawiły się w związku z tym, że MAK nie dotrzymał zapisów 13. Załącznika. Rosjanie odmówili Polsce dostępu do części dokumentów, na przykład dotyczących lotniska Siewiernyj i obowiązujących na nim procedur. Nie konsultowali też uwag strony polskiej do projektu raportu końcowego, dołączając je do swojego raportu w formie załącznika.
W Polsce przyczyny katastrofy badały: Naczelna Prokuratura Wojskowa, Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP) oraz - niezależnie od wymienionych organów - Zespół Parlamentarny do spraw Zbadania Przyczyn Katastrofy pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza. Obecnie kwestią tą zajmują się: specjalna podkomisja w ramach KBWLLP oraz Prokuratura Krajowa.
Rok po katastrofie, w kwietniu 2011 roku, Prokuratura Wojskowa wykluczyła, by w czasie lotu do Smoleńska doszło do zamachu. Odrzuciła też tezę o działaniu osób trzecich. Samo śledztwo jeszcze się nie zakończyło. W marcu 2016 roku zostało przedłużone po raz kolejny, a 4 kwietnia przejęła je Prokuratura Krajowa. Prokurator generalny Zbigniew Ziobro powołał specjalny zespół prokuratorów do wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej.
W śledztwie prowadzonym przez 6 lat przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie zgromadzono kilkadziesiąt tomów akt. Prokuratura postawiła zarzuty dwóm kontrolerom lotów ze Smoleńska (w końcu marca 2015 roku). Jednemu zarzuciła sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy, a drugiemu - nieumyślne sprowadzenie katastrofy. Rosja odmówiła doręczenia im wezwań z zarzutami polskich prokuratorów. Wnioski w tej sprawie zostały "zwrócone jako niepodlegające wykonaniu".
W sierpniu 2011 roku Prokuratura Wojskowa postawiła zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych dwóm oficerom, którzy w 2010 roku zajmowali dowódcze stanowiska w ówczesnym 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego (rozformowany z dniem 31grudnia 2011). Chodziło o organizację lotu Tu-154 w zakresie wyznaczenia i przygotowania załogi samolotu. W styczniu 2016 roku wątek dwóch oficerów wyłączono z postępowania w sprawie katastrofy do odrębnego śledztwa. Wyznaczono też nowego prokuratora.
Prokuratura Wojskowa informowała, że jej postępowanie utrudnia brak pełnej pomocy prawnej ze strony Rosji, w tym - przede wszystkim - fakt, że Rosjanie nie zwrócili dotychczas Polsce wraku maszyny. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej utrzymuje, że wciąż prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy i szczątki samolotu nie mogą zostać zwrócone Polsce, bo stanowią dowód rzeczowy w sprawie.
Katastrofą smoleńską zajmowała się też Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP), najpierw pod przewodnictwem Edmunda Klicha, później - Jerzego Millera. Liczący ponad 300 stron raport końcowy został zaprezentowany opinii publicznej 29 lipca 2011 roku. Według dokumentu, przyczyną wypadku było „zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, przy nadmiernej prędkości opadania, w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających wzrokowy kontakt z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg. Doprowadziło to do zderzenia z przeszkodą terenową, oderwania fragmentu lewego skrzydła wraz z lotką, a w konsekwencji do utraty sterowności samolotu i zderzenia z ziemią”. Raport wymieniał też kilkanaście czynników i okoliczności sprzyjających katastrofie, wskazujących na uchybienia po stronie polskiej i rosyjskiej. Raport polskiej komisji, podobnie jak dokument MAK, został opracowany według reguł Załącznika 13. do Konwencji Chicagowskiej.
W 2013 roku powołano Zespół do spraw wyjaśniania opinii publicznej treści informacji i materiałów dotyczących przyczyn i okoliczności katastrofy pod Smoleńskiem (tzw. komisja Laska od nazwiska przewodniczącego Macieja Laska). Zespół publikował wyjaśnienia na swojej stronie internetowej. W listopadzie 2015 roku po wygranych przez PiS wyborach parlamentarnych, zgodnie z decyzją Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, strona ta przestała być dostępna.
Przyczyny katastrofy smoleńskiej badał też zespół parlamentarny pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza. Powołani przez niego eksperci - Wiesław Binienda z University of Akron, Kazimierz Nowaczyk z University of Maryland oraz Grzegorz Szuladziński z Analytical Service Ply Ltd. w Australii - zanegowali tezę, że bezpośrednią przyczyną katastrofy było zderzenie z przeszkodą. Raport zespołu opublikowany 10 kwietnia 2015 roku, podaje, że prawdopodobną przyczyną wypadku była seria wybuchów, w tym na lewym skrzydle samolotu, w kadłubie i prezydenckiej salonce. Inne wnioski zawarte w dokumencie to między innymi:
- Od samego początku podejścia do lądowania, kontrola lotów podawała załodze samolotu nieprawidłowe informacje.
- Pomimo otrzymania fałszywych danych załoga TU-154M nie próbowała lądować, lecz rozpoczęła procedurę odejścia na drugi krąg. W momencie katastrofy samolot już wzbijał się w powietrze i z pewnością przeleciał ponad brzozą, którą raport MAK uważa za przyczynę katastrofy.
- Hipotezę zniszczenia samolotu przez serię eksplozji potwierdzają dodatkowo następujące fakty: rozpad samolotu na ogromną liczbę szczątków znalezionych na wrakowisku, jak również przed nim i przed brzozą; zapis w FMS o całkowitym zaniku zasilania elektrycznego w powietrzu na wysokości 15 metrów; zarejestrowane w czarnych skrzynkach gwałtowne zmiany przyspieszenia pionowego i przechylenia; obecność na szczątkach śladów materiałów wybuchowych.
W lutym 2016 roku minister obrony Antoni Macierewicz podpisał rozporządzenie w sprawie organizacji oraz działania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, dające mu prawo do wznowienia badania wypadku lub incydentu lotniczego, "gdy zostaną ujawnione nowe okoliczności lub dowody mogące mieć istotny wpływ na ich przyczyny". Jednocześnie minister powołał podkomisję w ramach KBWLLP do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej.
Od listopada 2014 roku przed Sądem Okręgowym w Warszawie toczy się proces byłego wiceszefa BOR generała Pawła Bielawnego, oskarżonego przez prokuraturę o nieprawidłowości przy ochronie wizyt VIP-ów w Smoleńsku. Zarzuca mu się między innymi niedopełnienie obowiązków związanych z planowaniem, organizacją i realizacją zadań ochronnych Biura.
Z kolei w marcu 2016 roku rozpoczął się proces pięciu osób, w tym byłego szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Tomasza Arabskiego, oskarżonych w trybie prywatnym przez rodziny ofiar katastrofy o niedopełnienie obowiązków przy organizacji lotu do Smoleńska. Wcześniej Sąd Okręgowy w Warszawie odmówił umorzenia procesu, o co wnosiły obrona oraz Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga (która w 2014 roku umorzyła śledztwo w tej sprawie).
Lista ofiar katastrofy:
Lech Kaczyński - Prezydent RP, Maria Kaczyńska - Małżonka Prezydenta RP, Ryszard Kaczorowski - były Prezydent RP na uchodźstwie, Joanna Agacka-Indecka - prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, Ewa Bąkowska - przedstawicielka Rodzin Katyńskich, generał broni Andrzej Błasik - Dowódca Sił Powietrznych RP, Krystyna Bochenek - wicemarszałek Senatu RP z Platformy Obywatelskiej, Anna Maria Borowska - przedstawicielka Rodzin Katyńskich, Bartosz Borowski - przedstawiciel Rodzin Katyńskich i wnuk Anny Borowskiej, generał dywizji Tadeusz Buk - Dowódca Wojsk Lądowych RP, generał brygady arcybiskup Miron Chodakowski - prawosławny ordynariusz Wojska Polskiego, pułkownik Czesław Cywiński - prezes ZG Światowego Związku Żołnierzy AK, Leszek Deptuła - poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, podpułkownik Zbigniew Dębski - członek Kapituły Orderu Wojennego Virtutti Militari, Grzegorz Dolniak - poseł Platformy Obywatelskiej, Katarzyna Doraczyńska - Kancelaria Prezydenta RP, Edward Duchnowski - sekretarz generalny Związku Sybiraków, Aleksander Fedorowicz - tłumacz języka rosyjskiego, Janina Fetlińska - senator Prawa i Sprawiedliwości, podpułkownik Jarosław Florczak - funkcjonariusz BOR, starszy chorąży Artur Francuz - funkcjonariusz BOR, generał Franciszek Gągor - Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Grażyna Gęsicka - posłanka Prawa i Sprawiedliwości, generał brygady Kazimierz Gilarski - dowódca Garnizonu Warszawa, Przemysław Gosiewski - poseł Prawa i Sprawiedliwości, ksiądz Bronisław Gostomski - kapelan Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii, major Robert Grzywna Robert - członek załogi, Mariusz Handzlik - podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, ksiądz Roman Indrzejczyk - kapelan Prezydenta RP, porucznik Paweł Janeczek - funkcjonariusz BOR, Dariusz Jankowski - pracownik Kancelarii Prezydenta, Natalia Januszko - stewardesa, Izabela Jaruga-Nowacka - posłanka, ojciec Józef Joniec - prezes Stowarzyszenia Parafiada, Sebastian Karpiniuk - poseł Platformy Obywatelskiej, wiceadmirał Andrzej Karweta - Dowódca Marynarki Wojennej RP, Mariusz Kazana - dyrektor Protokołu Dyplomatycznego w MSZ, Janusz Kochanowski - Rzecznik Praw Obywatelskich, generał brygady Stanisław-Nałęcz Komornicki - kanclerz Kapituły Orderu Virtutti Militari, Stanisław Jerzy Komorowski - wiceminister obrony narodowej, chorąży Paweł Krajewski - funkcjonariusz BOR, Andrzej Kremer - podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, ksiądz Zdzisław Król - kapelan Warszawskiej Rodziny Katyńskiej, Janusz Krupski - kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Janusz Kurtyka - prezes Instytutu Pamięci Narodowej, ksiądz Andrzej Kwaśnik - kapelan Federacji Rodzin Katyńskich, generał broni Bronisław Kwiatkowski - Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych RP, Wojciech Lubiński - lekarz prezydenta, Tadeusz Lutoborski - przedstawiciel Rodzin Katyńskich, Barbara Maciejczyk - stewardesa, Barbara Mamińska - pracownik Kancelarii Prezydenta RP, Zenona Mamontowicz-Łojek - przewodnicząca Polskiej Fundacji Katyńskiej, Stefan Melak - przewodniczący Komitetu Katyńskiego, Tomasz Merta - Generalny Konserwator Zabytków, chorąży Andrzej Michalak - członek załogi, kapitan Dariusz Michałowski - funkcjonariusz BOR, Stanisław Mikke - wiceprzewodniczący Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Justyna Moniuszko - stewardesa, Aleksandra Natalli-Świat - posłanka Prawa i Sprawiedliwości, Janina Natusiewicz-Mirer - działaczka społeczna, podporucznik Piotr Nosek - funkcjonariusz BOR, Piotr Nurowski - prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Bronisława Orawiec-Loeffler - przedstawicielka Rodzin Katyńskich, ksiądz podpułkownik Jan Osiński - kapłan Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego, ksiądz pułkownik Adam Pilch - p.o. naczelnego kapelana wojskowego Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, Katarzyna Piskorska - przedstawicielka Rodzin Katyńskich, Maciej Płażyński - poseł, prezes Stowarzyszenia "Wspólnota Polska", generał dywizji Tadeusz Płoski - biskup polowy Wojska Polskiego, młodszy chorąży Agnieszka Pogródka-Węcławek - funkcjonariuszka BOR, generał dywizji Włodzimierz Potasiński - Dowódca Wojsk Specjalnych RP, kapitan Arkadiusz Protasiuk - członek załogi, Andrzej Przewoźnik - sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa, Krzysztof Putra - wicemarszałek Sejmu RP, poseł Prawa i Sprawiedliwości, ksiądz profesor Ryszard Rumianek - rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Arkadiusz Rybicki - poseł Platformy Obywatelskiej, Wojciech Seweryn - przedstawiciel Rodzin Katyńskich, Andrzej Sariusz-Skąpski - przedstawiciel Rodzin Katyńskich, Sławomir Skrzypek - prezes Narodowego Banku Polskiego, Leszek Solski - przedstawiciel Rodzin Katyńskich, Władysław Stasiak - szef Kancelarii Prezydenta RP, chorąży Jacek Surówka - funkcjonariusz BOR, Aleksander Szczygło - szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Jerzy Szmajdziński - wicemarszałek Sejmu RP z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Jolanta Szymanek-Deresz - posłanka Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Izabela Tomaszewska - dyrektor Zespołu Protokolarnego w Kancelarii Prezydenta RP, chorąży Marek Uleryk - funkcjonariusz BOR, Anna Walentynowicz - działaczka Wolnych Związków Zawodowych, Teresa Walewska-Przyjałkowska - wiceprezes Fundacji Golgota Wschodu, Zbigniew Wassermann - poseł Prawa i Sprawiedliwości, Wiesław Woda - poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, Edward Wojtas - poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, Paweł Wypych - minister w Kancelarii Prezydenta RP, Stanisław Zając - senator Prawa i Sprawiedliwości, Janusz Zakrzeński - aktor, porucznik Artur Ziętek - członek załogi, Gabriela Zych - przedstawicielka Rodzin Katyńskich.
Teresa Gut/PAP/IAR/Wacha/bp
Komentarze (0)
Najnowsze
-
06:00
Rodzice kontra spółdzielnia. Spór o dojazd do żłobka w Tarnowie
-
22:00
Zderzenie tramwajów przy Poczcie Głównej w Krakowie. Jedna osoba trafiła do szpitala
-
21:16
Audycja z 15.03.2026 r.
-
21:05
Kłótnie, rutyna, wypalenie – co dzieje się w długoletnich związkach?
-
20:15
W Tatrach ślisko jak na lodowisku. Turyści powinni zabrać raczki
-
18:57
Apele nic nie dają. W Małopolsce znowu płoną trawy. Tym razem w Węgrzynowicach
-
18:17
Z krajobrazu Góry Parkowej w Krynicy znika stary, wysłużony nadajnik
-
17:25
Bem wciąż łączy dwa narody. W Tarnowie uczczono Węgierską Wiosnę Ludów
-
17:05
Lista Niezapomnianych Przebojów nr 1607 z 15.03.2026
-
16:41
Od paproci po kolekcjonerskie okazy. Tarnów przyciągnął miłośników roślin
-
15:54
Krakowianka sięgnie po najważniejszą nagrodę? W nocy poznamy laureatów 98. Oscarów
-
15:03
Wielki sukces Krakowianina! Michał Gołaś z drugim medalem na Paralimpiadzie
-
14:12
Park w Wysowej czeka na remont, a potem... Ogród deszczowy, strefa relaksu, ścianka wspinaczkowa
-
13:44
Pamiętali o żydowskich mieszkańcach Krakowa. Marsz Pamięci z udziałem kardynała Rysia
-
12:43
Od poniedziałku będą utrudnienia na Zakopiance w Myślenicach, tym razem podwójne
-
12:34
Wiosna za chwilę tu przyjdzie. Park Zdrojowy w Wysowej-Zdrój
-
12:33
Nowa wieża widokowa w Krynicy-Zdrój przyciąga turystów jak magnes.
-
12:29
Strażak ranny podczas gaszenia pożaru traw w Korczynie. Służby apelują o rozsądek
-
11:02
90-latka! Kolejka na Kasprowy Wierch obchodzi urodziny, huczne
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze