Zespół ma się składać z 12 osób i sprawdzi zgłaszane przez mieszkańców sprawy. Zbada między innymi dokumenty w urzędach i wyroki sądów.
- Komisja ma analizować nie tylko w gminie miejskiej Kraków, ale w całym województwie. To jest niezmiernie ważne - powiedział Józef Pilch.
W sprawie funkcjonowania komisji wiadomo na razie tyle, że jej ekspertka - poseł Elżbieta Duda z PIS - ma się spotkać z Krakowską Grupę Inicjatywną Obrony Praw Lokatorów w styczniu, by omówić m.in. sposób i harmonogram działania zespołu.
- Trzeba przypomnieć, że w Krakowie nie gmina i nie miasto dokonywało reprywatyzacji, tylko za każdym razem był to wyrok sądu. Jeżeli wojewoda powoła komisję weryfikacyjną, to powinni być profesjonaliści. Nie potrzeba więcej komisji złożonych z amatorów. Jest potrzebna komisja, która przedstawi raport o stanie faktycznym - komentują Andrzej Hawranek i Bogusław Sonik z PO.
Posłowie Kukiz'15 wyliczają natomiast, że z powodu "dzikiej" reprywatyzacji Kraków mógł stracić nawet 600 nieruchomości.
- Przypomnę, że decyzje w Krakowie były wydawane nie tylko na podstawie wyroków sądów, ale i na podstawie decyzji administracyjnych, z tym że administracji rządowej. Gmina była stroną. Decyzje były albo wyrokiem sądu, albo decyzją wojewody, albo decyzją resortowego ministra - w zależności od tego, jaka to była nieruchomość. Opinie obiegowe dość głośno mówiły o tym, że być może dopuszczano się pewnych nieprawidłowości. Te opinie dotyczyły m.in. tego, że wyroki sądów opierały się na podstawie nie do końca prawdziwych akt. Były podbite notarialnie, ale nie do końca były prawdziwe. Były przypadki, że osoby powyżej 120, 130 lat sprzedawały kamienice lub nieruchomości. Były również przypadki, że decyzje administracyjne były wydawane mimo protestu gminy. Nie twierdzę, że były to decyzje wojewódzkie czy ministerialne. Ale były przypadki, że wojewoda najpierw uznał, że mienie będzie komunalizowane i stanie się wartością Skarbu Państwa, a za parę lat następny wojewoda uznał, że to mienie można prywatyzować a nie komunalizować. To sprawa trudna, głośna i ważna. Trzeba coś z tym zrobić. Chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby przyjęcie ustawy reprywatyzacyjnej. Do tych spraw, które teraz się toczą czy zostały wykonane – konieczne jest sprawdzenie. Czy komisja da radę? Nie wiem – powiedział w rozmowie z Jackiem Bańką Kazimierz Chrzanowski.
Przeczytaj rozmowę: Reprywatyzacja w Krakowie. Czym będzie zajmować się komisja powołana przez wojewodę?
Dominika Panek, jgk