Podczas napadu sprawcy uderzyli w głowę właściciela sklepu i terroryzowali go; potem uciekli z łupem z miejsca zdarzenia. Policja rozpoczęła poszukiwania. Po ich złapaniu i analizie materiału okazało się, że mężczyźni są członkami gangu.
Podejrzani zaprezentowali jednakowe stanowisko. Żaden nie przyznał się do dokonania zarzucanych im czynów, jak również żaden nie składał wyjaśnień. Jeśli chodzi o napad w Krakowie - napastnicy posługiwali się niebezpiecznymi narzędziami, czyli bronią palną oraz innymi tego typu przedmiotami. Zostało skradzione mienie o wartości przekraczającej milion złotych
- mówi prokurator Janusz Kowalski, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Krakowie.
Mężczyźni zostali umieszczeni w tymczasowym trzymiesięcznym areszcie. Grozi im do 20 lat więzienia. Prokuratura sprawdza teraz ile rozbojów dokonała grupa. A także - ustala tożsamość i miejsce pobytu pozostałych członków grupy.