"Sprawdzałem transparentność urzędu. Teraz czekam cierpliwie na dokumenty, o które zwróciłem się w ramach kontroli senatorskiej" – mówi senator Prawa i Sprawiedliwości, Marek Pęk. W towarzystwie miejskich radnych Prawa i Sprawiedliwości, niespodziewanie przeprowadził dziś audyt w krakowskim magistracie. Senator rozmawiał z prezydentem Jackiem Majchrowskim oraz z szefami niektórych wydziałów. "Jest wiele pytań i kontrowersji. To m.in. kwestia zadłużenia miasta Krakowa, realizacji spłacania umów kredytowych - na czele z tą słynną frankową. Interesują nas też kwestie kadrowe, wynagrodzeń, samochodów służbowych, ryczałtów - to wszystko, co generuje koszty" - wyjaśniał senator PiS.
Urzędnicy, jak podkreśla senator, nie stawiali oporu i odpowiadali na zadawane pytania. Marek Pęk przyznał, że uzyskane od magistratu informacje mogą zostać wykorzystane, m.in. w spotach podczas nadchodzącej kampanii wyborczej.
Rzeczniczka krakowskiego magistratu przyznała, że takie dokumenty, jak, m.in. wykaz wyjazdów służbowych i delegacji, lista osób, którym przysługują samochody służbowe, czy harmonogram spłat kredytów, zostaną przygotowane w ustawowym terminie, czyli w ciągu 14 dni.
Podobne kontrole parlamentarne prowadzą też posłowie Platformy Obywatelskiej. Sprawdzają dokumenty, na mocy których członkom rządu wypłacano nagrody. Przedstawiciele opozycji zapowiedzieli już wizytę we wszystkich ministerstwach.
(Dominika Kossakowska/ew)