W przesłanej odpowiedzi PZPN podkreśla, że udział kibiców gości jest „integralną częścią piłkarskiego widowiska”, a każda odmowa przyjęcia zorganizowanej grupy musi być „racjonalnie uzasadniona i udokumentowana”. Związek zaznacza też, że zasadność takiej decyzji oceniają organy dyscyplinarne, a po stwierdzeniu nieprawidłowości możliwe są kary przewidziane w regulaminie – od sankcji finansowych po bardziej dotkliwe środki. Z informacji przekazanej Radiu Kraków wynika również, że prezes PZPN Cezary Kulesza zorganizował spotkanie trójstronne z przedstawicielami obu klubów.
Federacja zastrzega jednak, że nie może reagować prewencyjnie jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. „Ewentualne postępowanie może zostać wszczęte dopiero po meczu, jeśli dojdzie do naruszenia przepisów” – wynika ze stanowiska PZPN. Sprawa miałaby wówczas trafić do Komisji Dyscyplinarnej PZPN, która po analizie materiału dowodowego zdecyduje o ewentualnej karze.
Całe zamieszanie zaczęło się od decyzji Śląska Wrocław o niewpuszczeniu zorganizowanej grupy kibiców Wisły na stadion. Wrocławski klub tłumaczył ją względami bezpieczeństwa i chęcią zminimalizowania ryzyka zagrożeń podczas imprezy masowej. Według doniesień medialnych decyzja miała być związana także z oczekiwaniami środowiska kibicowskiego Śląska.
Na ruch gospodarzy ostro zareagowała Wisła Kraków. W oficjalnym komunikacie klub oświadczył, że „nie będzie akceptować działań, które podważają fundamenty profesjonalnego futbolu, reputację klubu oraz prawa naszych kibiców”. Wisła zażądała od PZPN natychmiastowej reakcji, w tym najwyższych sankcji regulaminowych dla Śląska, a także rozważała zamknięcie stadionu dla publiczności lub nawet przeniesienie meczu do Krakowa. Klub zapowiedział też dalsze kroki prawne i skargi do kolejnych instytucji.
Prezes i właściciel Wisły Kraków Jarosław Królewski ogłosił tymczasem, że drużyna nie zamierza rozegrać meczu we Wrocławiu. W opublikowanym oświadczeniu poinformował, że mimo licznych rozmów i prób nie udało się doprowadzić do zmiany decyzji w sprawie obecności kibiców „Białej Gwiazdy” na stadionie Śląska. „Z ogromnym żalem i rozdartym sercem muszę stwierdzić, że nie udało mi się zmienić otaczającej nas rzeczywistości. Kibice Wisły Kraków nie będą mogli obejrzeć meczu z trybun stadionu we Wrocławiu” – napisał. Jak podkreślił, decyzja o nieprzystąpieniu do spotkania jest „ostateczna i nieodwołalna”, a klub bierze odpowiedzialność za jej konsekwencje.