Zdaniem komendanta ZLP, Krystiana Waksmundzkiego, wcale nie musiało do takiej sytuacji dojść. "Od 24 lat się dopominaliśmy o kapitalny remont. Wnioski odrzucał Urząd Miasta" - podkreśla Waksmundzki.
Aby zwiedzić ekspozycję, trzeba się wcześniej umówić, bo Związek nie ma pieniędzy na zatrudnienie pracowników. Domaga się więc od gminy remontu, etatów i jednocześnie... rezygnacji z przejęcia budynku. Gmina odpowiada, że nie ma takiej możliwości. "Jesteśmy właścicielem Oleandrów. Druga sprawa to wyrok I instancji, który nakazuje Związkowi Legionisków opuszczenie Oleandrów i udostępnienie ich miastu" - mówi rzecznik prezydenta Krakowa Monika Chylaszek
W takiej sytuacji, jak przekonuje pani rzecznik, rezygnacja miasta z roszczeń byłaby zwykłą niegospodarnością.
Gmina Kraków chce budynek przy Oleandrach wyremontować i utworzyć tam nowoczesne centrum poświęcone czynowi niepodległościowemu. Problem w tym, że swoje siedziby mają tam znaleźć wszystkie działające w Krakowie organizacje kombatanckie. Związek Legionistów się na to nie zgadza i chce mieć dom tylko dla siebie.
(Maciej Skowronek/ko)
Obserwuj autora na Twitterze: