W październiku 60-letni mieszkaniec powiatu myślenickiego postanowił sprzedać konia. W związku z tym stosowne ogłoszenie trafiło do internetu. Szybko pojawił się potencjalny kupiec, który przyjechał dobić targu. Nie był jednak sam. Oglądać konia przyjechało aż pięciu mężczyzn. Transakcja przebiegła pomyślnie, ale kupującym spodobał się młody byczek, który był w stajni. Za niego nie zamierzali już płacić, więc zajmując właściciela sprzedażą konia, uprowadzili byka.
Kiedy wieczorem właściciel zorientował się, że zwierzęcia nie ma w stajni pomyślał, że uciekło. Poszukiwania nie przyniosły jednak oczekiwanego rezultatu. Poszkodowany powziął zatem podejrzenie, że byka ukradli mu mężczyźni, którzy kupili konia.
Sprawa trafiła do myślenickiej policji. Dochodzenie było utrudnione, ponieważ mężczyzna nie spisał umowy, nie miał też danych kupujących. Wiedział jedynie, że było ich pięciu i pamiętał tylko kolor pojazdu, którym przyjechali.
Przełomowym momentem okazał się jeden z programów o życiu Górali nadawanych w telewizji, gdzie poszkodowany zobaczył dwóch mężczyzn, którzy kupowali od niego konia oraz samochód, którym go przewozili. Tę informację od razu przekazał policjantom. Okazało się to kluczowe dla prowadzonego dochodzenia.
Od tej pory sprawy potoczyły się szybko. Myśleniccy funkcjonariusze ustalili nazwiska i adresy osób, które brały udział w tej transakcji. Podczas przeszukań znaleźli byka, który cały i zdrowy przebywał w stajni w powiecie nowotarskim. 13 grudnia wrócił do swojego prawowitego właściciela.
Pięciu mężczyzn z powiatu nowotarskiego usłyszało zarzuty kradzieży, za co grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
(małopolska policja/ko)