Doszło tam do pożaru. Strażacy i pracownicy Inspektoratu Nadzoru budowlanego skontrolowali budynek. Inspektorzy nie stwierdzili poważnych usterek w konstrukcji budynku, ale jest on wyłączony z eksploatacji. Nie wiadomo na jak długi czas.
Wieczorem doszczętnie spłonęło jedno z mieszkań na os. Kazimierzowskim. Strażacy, gdy dotarli na miejsce, zobaczyli dym wydobywający się z klatki schodowej. Na schodach znaleźli mężczyznę z poparzoną twarzą. Z płonącego mieszkania wynieśli innego mężczyznę, który po długiej reanimacji odzyskał przytomność.
Konieczna była ewakuacja sąsiadów. 8 osób, w tym dwoje dzieci, wydostało się przez okna, dzięki drabinie rozwiniętej przez strażaków. Pozostałym udało się uciec klatką schodową.
(Teresa Gut/jp)