Gdy policja otoczyła budynek, 30-latek zabarykadował się w środku. Po wejściu funkcjonariuszy, mężczyzna nie stawiał już oporu.
Przypomnijmy, włamywacz został na początku sierpnia doprowadzony na przesłuchanie do prokuratury w Wieliczce i - zgodnie z procedurami - ściągnięto mu kajdanki. Po przesłuchaniu został ponownie oddany w ręce policji. Wtedy uciekł. Mimo obławy nie udało się go zatrzymać. Za uciekinierem wydano list gończy.
Za włamania mężczyźnie do tej pory groziło 10 lat więzienia, a teraz jak mówi Janusz Hnatko z Prokuratury Okręgowej w Krakowie, uciekinierowi doszedł kolejny zarzut:
1 września będą wykonywane w stosunku do niego czynności procesowe w prokuraturze odnośnie samouwonienia i ucieczki.
30-latkowi za włamania grozi 10 lat więzienia. Teraz z powodu ucieczki mężczyźnie zostanie postawiony dodatkowo zarzut tak zwanego "samouwolnienia", za co grozi do 2 lat więzenia.
(Tomasz Bździkot/ko)