Po kilku tygodniach politycznych przepychanek, politycy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej chcą postawić na swojego kandydata. Takie ustalenia zapadły po spotkaniu z Grzegorzem Schetyną i Katarzyną Lubnauer.
Nie wiadomo jednak, kto będzie walczył o fotel prezydenta Krakowa z poparciem obu partii. Możliwe są różne scenariusze - od poparcia byłego posła, a dziś niezależnego kandydata Łukasza Gibały, po postawienie na Grzegorza Filipka, przewodniczącego lokalnych struktur Nowoczesnej. Decyzja ma zostać podjęta w ciągu tygodnia.
Nie było jeszcze żadnego spotkania - tak Łukasz Gibała, niezależy kandydat na prezydenta Krakowa, komentuje doniesienia o tym, że Koalicja Obywatelska mogłaby go poprzeć w najbliższych wyborach. Jak mówi, o planach PO i Nowoczesnej dowiedział się z mediów:
"Taka koalicja byłaby możliwa, ale nie pod partyjnym szyldem. Dałoby sie dojść do porozumienia programowego, ale nie będą to łatwe negocjacje. Radni PO popierali Jacka Majchrowskiego w wielu kwestiach, w którym byłem sceptyczny."
Gibała zastrzega też, że łatwe nie będą rozmowy na temat miejsc na listach wyborczych. Jak mówi, zgłosiło się do niego kilkudziesięciu miejskich aktywistów, którzy chcieliby startować do rady miasta z jego komitetu.
"Jest to żenujący spektakl polityczny" - tak spór między Jackiem Majchrowskim a Koalicją Obywatelską komentują radni Prawa i Sprawiedliwości. Przypomnę, po kilku tygodniach politycznych negocjacji PO i Nowoczesna nie poprą w wyborach obecnie urzędującego prezydenta Krakowa, choć ten jeszcze rano przekonywał, ze może być inaczej.
- Platforma została rozegrana przez prezydenta - twierdzi Michał Drewnicki, radny PiS-u.
Przypomnijmy, w porannej rozmowie Radia Kraków, prezydent Krakowa Jacek Majchrowski dementował informacje o zerwaniu porozumienia w sprawie wspólnych list do rady miasta z Platformą Obywatelską i Nowoczesną. "W sobotę odbyły się kolejne rozmowy i będą one kontynuowane" - mówił Jacek Majchrowski. "Chodzi o to, że w Platformie Obywatelskiej są zarówno osoby, które chcą iść wspólnie do wyborów, jak i te, którego tego nie chcą" - przekonywał. Pojawił się też zarzut, że Jacek Majchrowski waha się, bo rozważa ewentualną koalicją z Prawem i Sprawiedliwością, już po wyborach, gdyby udało mu się wygrać. Prezydent odpowiada, że zawsze chce dogadywać się z tymi, którzy chcą dobra Krakowa, poza partyjnym szyldem i bez konsultowania każdej decyzji z kierownictwem ugrupowania w Warszawie.
CZYTAJ Jacek Majchrowski: Nie zerwaliśmy negocjacji z Platformą Obywatelską i Nowoczesną
"Nieudane negocjacje z klubem radnych Przyjazny Kraków doprowadziły do tego, że PO i Nowoczesna dogadały się i przedstawimy jako Koalicja Obywatelska naszego wspólnego kandydata. Jego nazwisko ogłosimy w poniedziałek, za tydzień" – mówił Jaśkowiec. Dodał, że rozpatrywane są obecnie dwie kandydatury. "Bliżej serca PO jest senator Bogdan Klich, Nowoczesna bardziej przychylnie patrzy w stronę Łukasza Gibały, ale nie wyklucza poparcia dla Bogdana Klicha. Rozmawiamy na ten temat" – powiedział Jaśkowiec.
Nowoczesna w połowie marca jako swojego kandydata na prezydenta Krakowa przedstawiła Grzegorza Filipka. "Jeżeli chodzi o mnie, to chcę powiedzieć, że moje personalne ambicje nie są najważniejsze. Jeżeli mamy kandydata Koalicji Obywatelskiej, który będzie dużo bardziej rozpoznawalny, to nie mam problemu z tym, żeby postawić na inną osobę, także z PO. Dla mnie najważniejsze jest, by kandydat na prezydenta bardzo mocno wsparł listę do rady miasta" – powiedział w poniedziałek PAP Filipek.
Szef małopolskiej PO Aleksander Miszalski poinformował w sobotę, że Platforma Obywatelska i Nowoczesna nie poprą w wyborach samorządowych Jacka Majchrowskiego, nie będzie też wspólnej listy kandydatów do rady miasta. "Rozmowy zostały zakończone" – powiedział. Tymczasem w poniedziałkowej, porannej rozmowie w Radiu Kraków prezydent Jacek Majchrowski mówił, że rozmowy w sprawie porozumienia w wyborach samorządowych trwają. "PO nie jest jednolitym organizmem, są w niej różnego typu odłamy, również gdy chodzi o wspólne listy część osób chce iść wspólnie w dużej koalicji, a część absolutnie nie" - twierdził.
Według Jaśkowca z otoczenia prezydenta Majchrowskiego płyną sprzeczne komunikaty. "Radni Przyjaznego Krakowa mówią ustami Rafała Komarewicza czy Łukasza Wantucha, że nie ma możliwości współpracy i wspólnych list do Rady Miasta. Z drugiej strony część urzędników ta bardziej trzeźwo myśląca jak np. wiceprezydent Andrzej Kulig taką możliwość widzi. Ale rozmów i porozumienia nie ma" – podkreślił Jaśkowiec.
Pytany o deklarację Majchrowskiego, że rozmowy trwają, Jaśkowiec odparł: "Pan prezydent w dzisiejszym wywiadzie popełnia błąd polityczny, bo traktuje PO tak jak inne środowisko polityczne niesformalizowane. My jesteśmy sformalizowani. On oczywiście może się spotykać z kim chce, natomiast w sprawie koalicji, współpracy, list na końcu zawsze wypowiadają się ciała statutowe. Są przewodniczący tych ciał i do nich należy prawo reprezentacji PO i rozmów" - zaznaczył Jaśkowiec. Dodał, że ani on, ani szef małopolskich struktur PO Aleksander Miszalski nie mają sygnału o planowanym spotkaniu z prezydentem Majchrowskim.
Pytany, czy konsekwencją niedoszłej koalicji z Przyjaznym Krakowem może być rozłam w krakowskiej PO Jaśkowiec ocenił, że do niego nie dojdzie. "Uważam, że takiego rozłamu nie będzie w PO. Jeżeli jacyś radni zdecydują, że sercem są bliżej Jacka Majchrowskiego, niż PO to dobrze, że się z nimi pożegnamy teraz a nie później. Ja się o strukturę nie boję. Jeśli dwóch, trzech radnych przejdzie na tamtą stronę – nic się nie stanie" – podkreślił szef krakowskiej PO.
"Prezydent Jacek Majchrowski mówił w radiu o wspólnych listach, natomiast chce nam układać naszych radnych. Nie ma takiej możliwości, żeby decydował, kto będzie na listach reprezentował Platformę" - dodał Jaśkowiec. Pytany o ewentualny powrót do rozmów o koalicyjnej, szerokiej liście w nadchodzących wyborach odpowiedział: "Nie widzę takiego pola, musiałby się wydarzyć cud. Ale czasem cuda się zdarzają".
Szef małopolskich struktur Nowoczesnej Grzegorz Filipek mówił PAP, że w sobotę małopolska PO i Nowoczesna dostały sygnały ze strony środowiska prezydenta Majchrowskiego o chęci kontynuowania rozmów koalicyjnych. "Jednak po półtora miesiąca rozmów i kolejnych zmianach decyzji, podchodzimy do takich deklaracji z ograniczonym zaufaniem" - podkreślił.
Jacek Majchrowski jest prezydentem Krakowa od 2002 r. i po raz piąty zamierza wystartować w wyborach. O fotel prezydenta Krakowa walczyć chcą także: kandydatka Zjednoczonej Prawicy Małgorzata Wassermann, lider Nowoczesnej w Małopolsce Grzegorz Filipek, Konrad Berkowicz z partii Wolność, Łukasz Gibała jako kandydat niezależny oraz kandydat Partii Wolni i Solidarni Grzegorz Gorczyca.
(Teresa Gut/PAP/ew/bp)