To nie pierwszy raz w te wakacje, gdy drogowcy muszą po sobie poprawiać świeżo wymienioną nawierzchnię. Nadzorujący inwestycję drogowe ZIKiT nakazał wykonawcy ponowną wymianę asfaltu m.in. na ul. Mogilskiej czy al. Jana Pawła II. Powody były różne: zła mieszanka asfaltu, nierówna droga, nieodpowiednie wykończenie. Za każdym razem za naprawę płacił wykonawca.
Bubel na Czarnowiejskiej szczególnie zdenerwował jednak kierowców. Od co najmniej kilkunastu lat wyczekiwali bowiem naprawy tej drogi. To ważne połączenie centrum Krakowa z centrami biznesowymi, wydziałami AGH, miasteczkiem akademickim i kilkutysięcznymi osiedlami. To niedawna jeszcze trudno było znaleźć na tej ulicy metr kwadratowy bez dziury, łaty czy koleiny. Po remoncie wielu kierowców z czystej ciekawości chciało przejechać się nową Czarnowiejską, wielu było jednak rozczarowanych: - Auto podskakuje jak na sprężynach, cała nawierzchnia jest to wymiany - złości się pytany przez reportera Radia Kraków taksówkarz.
Jak się dowiedzieliśmy, błąd zostanie poprawiony na koszt wykonawcy w najbliższych tygodniach. Prace będą prowadzone w nocy, przez dwa dni. Zapytaliśmy Piotra Hamarnika z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu o to, dlaczego tak często wykonawcy dopuszczają się bubli: - Weźmy przykład z życia: gdy remontujemy mieszkanie, rzadko się zdarza, by robotnicy zrobili wszystko idealnie, dokładnie tak, jak tego oczekiwaliśmy. Czasami błędy wychwyci majster, czasami my musimy robotników poprosić o zrobienie pewnych poprawek - mówi.
Kierowcy, choć narzekają na niedociągnięcia, doceniają jednak remonty wakacyjne. W ostatnich tygodniach nowe oblicze zyskały m.in. ul. Kazimierza Wielkiego, część al. Pokoju czy Bronowicka, a od poniedziałku ruszą prace m.in. na ul. Srebrnych Orłów. W sumie do jesieni przebudowane zostaną 24 krakowskie ulice.
(Karol Surówka, Maciej Skowronek/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: