- Mój mąż jest osobą niepełnosprawną, korzysta z tej czytelni i bardzo mu zależało, żeby to było zrobione. Trwa to już długie lata. Sama tędy chodzę i można się tu zabić, szczególnie jak jest mokro. Przydałoby się poszerzenie tego chodnika. To jest denerwujące, że trzeba tak chodzić bokiem - mówią krakowianie.
Chodnik powstanie w miejscu klepiska, czyli przy ogrodzeniu biblioteki a obok będzie dwumetrowy pas zieleni. Urzędnicy planują wyciąć cztery, jak mówią obumarłe drzewa, a w ich miejsce posadzić inne. Do końca września ma być gotowy projekt a prace mają się zacząć w październiku lub listopadzie. Ma to kosztować 300 tysięcy złotych.
(Aleksandra Skóra/Aleksandra Ratusznik/ko)