"Tego typu zgłoszenia otrzymujemy regularnie. Od wielu lat spotykamy się z nimi. Staramy się wtedy jak najszybciej dotrzeć na miejsce i doprowadzić do usunięcia zagrożenia" - przyznaje Marek Anioł z krakowskiej straży miejskiej.
Jak dodaje rzecznik prasowy strażników, jeszcze nikt przez obrywające się fragmenty kamienic nie został ranny. Administratorowi tymczasem grozi kara grzywny.
(Karol Surówka/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: