"Bardzo dużo ludzi tu kupuje warzywa i owoce. To znany punkt w okolicy. Chcielibyśmy, że został" - przyznają w rozmowie z reporterką Radia Kraków mieszkańcy.
"Obawiamy się, że piesi będą chodzić po ścieżce rowerowej, ponieważ chodnik zajmuje im sprzedawca. Jeżeli nasze obawy się potwierdzą, będziemy musieli podjąć jakieś działania" - tłumaczy Michał Pyclik. Przedstawiciel ZIKiT dodaje, że jeżeli klienci warzywniaka będą zagrażać rowerzystom - urzędnicy poszukają w pobliżu dla kiosku nowej lokalizacji.
(Katarzyna Maciejczyk/ew)