- Trudno to nazwać drogą. Wygląda bardziej jak wysypisko odpadów i cegieł. Trafiają się też płyty azbestowe wymieszane z kamieniem żużlowym. Dookoła rosną chaszcze a skarpa jest porośnięta krzakami - mówi właścicielka jednej z okolicznych działek.
Urzędnicy twierdzą, że przejazd jest zbyt wąski, żeby położyć asfalt. Jak argumentują, w tym miejscu muszą być jeszcze rowy, a na to miejsca nie ma. Urzędnicy dodają, że mogą jedynie kolejny raz wysypać tam gruz.
fot: Kinga Kalita
(Kinga Kalita/ko)