To ma być inwestycja, która w końcu będzie przebiegała bez większych problemów. Tak przynajmniej zapewniają kolejarze. Polskie Linie Kolejowe już wcześniej bowiem zaprojektowały nową łącznicę, wykupiły tereny i zdobyły pozwolenia na budowę. Wykonały też wycinkę drzew po to, aby choć częściowo przygotować plac budowy.
To pierwszy przykład nowego podejścia kolei do inwestycji, bo do tej pory wszystkie prace przygotowawcze, łącznie z projektem i pozyskiwaniem terenów, zlecano firmom budowlanym. Te prawie zawsze sobie z tym nie radziły. Efektem są gigantyczne opóźnienia na już prowadzonych remontach. W przypadku łącznicy startuje już właściwa budowa, która ma potrwać dwa lata.
Pierwszym elementem prac będzie wyburzenie części budynków na trasie nowej linii a także wymiana jednego z torów na odcinku od Krakowa Głównego do Płaszowa. Potem przyjdzie czas na budowę estakad, przez które będą przebiegały tory.
(Maciej Skowronek/ko)