- To ma być miasto tylko dla pieszych i turystów? Centrum ma być wyludnione z mieszkanców i przedsiębiorców? My na obrzeżach będziemy szukać tanich lokali, mieszkań i swojego życia? Może chcemy, żeby ta strefa była przez nas współdzielona? Musimy wrócić do dyskusji z mieszkańcami - mówi Gajęcka.
Towarzyszący kandydatom Kukiz'15 przedsiębiorcy z Kazimierza twierdzą, że po wprowadzeniu strefy ograniczonego ruchu, obroty ich firm spadły nawet o 30 procent.
(Marcin Friedrich/ko)