- Ze sklepu zostały zabrane papierosy, około 55 paczek. Skradziony został także drogi koniak, brandy i puszka z pieniędzmi. Łączna wartość skradzionych rzeczy przekraczała 22 tysiące złotych - mówi Bogusława Marcinkowska z krakowskiego prokuratury okręgowej.
Podobnie jak bohaterowie filmów akcji, 33-latek przechytrzył też ochronę sklepu, która przybyła na miejsce po tym, jak włączył się alarm. Złodziej schował się w jednej z kas i pozostał niezauważony. Później uciekł przez dach po wieży zbudowanej z półek sklepowych. Pracownicy o kradzieży dowiedzieli się dopiero, gdy następnego poranka w sklepie przez otwór w suficie zaczął padać deszcz.
Zatrzymanemu złodziejowi grozi do 15 lat więzienia. Był już wielokrotnie karany. W jego mieszkaniu znaleziono też pół kilograma marihuany.
(Karol Surówka/ko)