- Kiedyś jadąc w karetce, już po zabezpieczeniu pacjenta siedziałam z tyłu. Pacjent tak szybko się wymotał, że zostałam kopnięta butem w twarz. Były też groźby słowne, że nas pacjent załatwi - dodaje Bożena Woźniak-Pachota.
Szkolenia dla ratowników medycznych składają się z trzech bloków. Pierwsze zajęcia prowadzi psycholog, który uczy spokojnego podejścia do osób agresywnych. Kolejne spotkanie przygotowuje prawnik. Ostatnie lekcje są typowo praktyczne. Ratownicy na sali gimnastycznej uczą się technik obezwładniania pacjentów. Całe szkolenie trwa 4 godziny.
(Teresa Gut/ko)