Mężczyzna przyznał się do trzykrotnego podpalenia pojemników do segregacji. Jak przyznał, robił to pod wpływem alkoholu i dla zabawy.
Starty sięgają około trzech tysięcy złotych.
Krakowskie dzwony do segregacji śmieci znów stanęły w ogniu
Usłyszał trzy zarzuty zniszczenia mienia. Został objęty dozorem policyjnym. Śledczy ustalają, czy mężczyzna ma na koncie inne podobne podpalenia.
policja/Maciek Skowronek/jg