Wszystko zaczęło się od awantury przy punkcie poboru opłat na krakowskim odcinku autostrady. Policjanci otrzymali zgłoszenie o agresywnym kierowcy, który krzyczał do pracowników autostrady i żądał szybkiego otwarcia szlabanu. Nastepnie 39-latek wszczął awanturę i zablokował możliwość przejazdu innym kierowcom. Po całym zamieszaniu odjechał z miejsca, gdyż wiedział, że za chwilę zjawi się policja.
Nastepnie mężczyzna wraz z innymi pasażerami, porzucił samochód i próbował się ukryć w lokalu gastronomicznym. Nic to jednak nie dało. Wszyscy pasażerowie i kierowca zostali zatrzymani, ale na tym sprawa się nie skończyła. Podczas próby wylegitymowania krewkich mężczyzn, doszło do szarpaniny z funkcjonariuszami. Wszyszcy trafili do komisariatu.
Trzech mężczyzn trafiło do policyjnego aresztu, czwarty po wykonaniu czynności kontrolnych został zwolniony. Kierowca usłyszał zarzuty jazdy w stanie nietrzeźwym, niestosowania się do wyroku sądu i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji. Pasażerowie odpowiedzą za znieważenie funkcjonariuszy i naruszenie ich nietykalności osobistej.
(małopolska policja/ko)