W apelu do prezydenta Jacka Majchrowskiego politycy przekonują, że chodzi o uchodźców z Ukrainy, którzy od blisko miesiąca przyjeżdżają do Krakowa.
Obrazy umieszczone na plakatach są zbyt brutalne, mogą przywołać traumatyczne wspomnienia z objętej wojną Ukrainy - tłumaczono.
"Od lat walczymy o to, żeby małe dzieci nie były na to narażone, a teraz okazuje się, że musimy walczyć także o to, by Ukrainki i Ukraińcy, którzy widzieli śmierć, czasami swoich najbliższych, którzy przeszli przez piekło, nie byli ponownie traumatyzowani tymi obrazami" - mówiła posłanka Parti Razem Daria Gosek-Popiołek.
Apel podpisała również Ewa Owerczuk z Partii Razem, poseł Nowej Lewicy Maciej Gdula, a także Dominik Jaśkowiec - krakowski radny z Koalicji Obywatelskiej.