Radio Kraków
  • A
  • A
  • A

Komisja Majątkowa przed Trybunałem. Ruszył proces

  • Kraków
  • date_range Wtorek, 2013.01.08 14:03 ( Edytowany Poniedziałek, 2021.05.31 02:48 )
Przed krakowskim sądem ruszył proces w sprawie kościelnej Komisji Majątkowej. Tymczasem obradujący dziś Trybunał Konstytucyjny bezterminowo odroczył rozprawę w sprawie wyznaniowych komisji majątkowych, Kościoła Katolickiego i Gmin Żydowskich. Trybunał nie podał powodu odroczenia.

Opactwo Cystersów w Mogile, fot. Paweł Krawczyk



Na decyzję Trybunału Konstytucyjnego z niecierpliwością czekają władze Krakowa. Od kilku lat prezydent Jacek Majchrowski i jego prawnicy zwracali uwagę, że decyzje kościelnej Komisji Majątkowej były niezgodne z prawem. Komisja została powołana w 1989 roku i zajmowała się odzyskiwaniem gruntów utraconych przez Kościół w okresie PRL. Przyznawała także finansowe rekompensaty. Od jej decyzji nie można się było odwołać. Część spraw dotyczyła gruntów w Krakowie. Zarzutów jest sporo i są one poważne. Oskarżeni wnieśli wnioski o umorzenie.

Komisja majątkowa została rozwiązana w 2011 roku po ujawnieniu przez prokuraturę i Centralne Biuro Antykorupcyjne nieprawidłowości w jej pracach. Począwszy od korupcji, poprzez poświadczanie nieprawdy, a skończywszy na działaniu na szkodę skarbu państwa. Komisja na przykład miała zaniżać wartości działek przekazywanych Kościołowi. Jednym z głównych oskarżonych jest Marek P., były funkcjonariusz SB, który był pełnomocnikiem instytucji kościelnych. Miał on korumpować członków Komisji i sprawiać, że właśnie drogie grunty były wyceniane niżej.

Urząd Miasta Krakowa wyliczył, że Kościołowi przekazano prawie 400 hektarów gruntów, których właścicielem była gmina. Jeśli okaże się, że stało się to z naruszeniem prawa - magistrat będzie występował do skarbu państwa o odszkodowanie. W jednym z wywiadów prezydent Krakowa Jacek Majchrowski przyznał, że jednym z najbardziej kontrowersyjnych przykładów działania komisji była, jego zdaniem, sprzedaż działki przy ul. Kapelanka. Teren miał być przeznaczony dla krakowskich kupców, pod budowę hipermarketu. Już po ogłoszeniu przetargu działka została przekazana Kościołowi za pośrednictwem Komisji. Następnie, w ciągu kilku dni grunt trafił w ręce kolejnego właściciela.

Jeśli Trybunal Konstytucyjny wykaże, że działalność Komisji Majątkowej nie była zgodna z prawem to radni platformy Obywatelskiej poprą starania prezydenta o odszkodowanie - obiecał radny PO Janusz Chwajoł.

Wczoraj krakowski sąd okręgowy zdecydował, że będzie proces przeciwko 9 osobom, związanym z komisją. Są to jej byli członkowie, a także Marek P., pełnomocnik instytucji kościelnych. Prokuratura oskarża ich o korupcję, fałszowanie dokumentów i działanie na szkodę skarbu państwa. Mieli oni na przykład zaniżać wartości działek przekazanych Kościołowi. Magistrat chciał większość tych gruntów sprzedać a pieniądze przeznaczyć na potrzeby miasta.

"Jeżeli potwierdzi się, że nieruchomości zostały odebrane miastu bezprawnie to Kraków powinien odzyskać bądź nieruchomości, bądź rekompensatę sięgającą 30 mln zł. " - wyliczał w jednym z wywiadów prezydent Jacek Majchrowski.


KOMENTARZ do sprawy w rozmowie Jacka Bański z Prezydentem Krakowa Jackiem Majchrowskim

Jacek Bańka: Panie prezydencie, jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna, że działalność Komisji Majątkowej była niezgodna z prawem, to czy Kraków będzie się starał o odszkodowanie?

Prezydent Jacek Majchrowski: Jeżeli wyrok będzie taki, że było to niezgodne z prawem to oczywiście będziemy występować o odszkodowanie.


To byłyby pieniądze, grunty, jakby to miało wyglądać?
To jest do uzgodnienia, to są kwestie techniczne do ustalenia czy w pieniądzach, czy w gruntach. To jest odszkodowanie od Skarbu państwa, żeby była jasność. Jednak poczekajmy na wyrok.


O które grunty utracone w Krakowie w szczególności panu chodzi? Które decyzje były najbardziej kontrowersyjne?
Dla mnie taka najbardziej kontrowersyjną była decyzja dotycząca tego gruntu na Kapelance, tam teraz Skanska buduje jakieś osiedle, biurowce, nie wiem. To był ten grunt, który wzbudził we mnie takie uczucia niemiłe.


Jaka to jest wartość tego gruntu, tak mniej więcej?
Parę milionów, koło 9-10 milionów.


Inne grunty możemy jeszcze wskazać panie prezydencie?
Tam było jeszcze parę drobniejszych, ale to są takie grunty, które leżały w kierunku od ronda Ofiar Katynia do autostrady.


Czyli rozumiem, że pan prezydent nie kwestionuje wszystkich wyroków komisji, tylko niektóre? Czy wszystkie?

Komisja Majątkowa, takie było jej założenie, miała działać na zasadzie takiego sądu, jakby polubownego. Jeżeli były zasadne roszczenia strony kościelnej to myśmy na to wyrażali zgodę i to było przekazywane. Przy całym zastrzeżeniu czy to powinien robić samorząd czy Skarb Państwa. W końcu on ma znacznie więcej gruntów chociażby w Agencji Nieruchomości Rolnych, Agencji Mienia Wojskowego, a więc mają czym dysponować. Natomiast to co nas rozsierdziło to było to, że w pewnym momencie Komisja zaczęła działać na zasadzie sądu kapturowego. Wydawała arbitralne decyzje bez możliwości konsultacji, bez możliwości odwołania. To było czymś takim co mnie jako prawnika poruszyło.


Panie prezydencie jak pan ocenia to, hmm, lobby polityczne w Trybunale? Jest szansa, czy nie, na taki wyrok, który by wskazał, że działalność Komisji Majątkowej była niezgodna z prawem?
To, że działalność komisji była niezgodna z prawem dla mnie nie ulega wątpliwości. Sadzę, że tutaj będzie jasne orzeczenie. Jest pytanie jak się odnieść do tego typu spraw, które są już zaszłością. Druga sprawa to kwestia na przyszłość. Ja uważam, że to powinno być sadzone przez sądy powszechne. Jeżeli są tego typu decyzje, powinny iść normalną drogą sądową, ja nie mam nic przeciwko.


Tak formalnie, jeśli będzie takie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego i pan będzie chciał wystąpić o odszkodowanie to znowu będzie trzeba to przepuścić przez Radę Miasta?
Tak, ale sądzę, że jak będzie wyraźny wyrok sądu, to rada nie będzie miała żadnych uwag, bo świadczy to o niegospodarności i wtedy mogę śmiało powiedzieć, że nie wykonałem polecenia Rady i proszę o nazwiska tych, którzy niegospodarnie dla miasta działali.


Czy dzisiaj ma pan żal do tych radnych, którzy głosowali przeciwko wnioskowi w poprzedniej kadencji?
Oczywiście. Wie pan, to było takie na zasadzie fali uważanie, że to są polityczne rzeczy, że nie można przeciwko kościołowi. Można przeciwko każdemu, kto łamie prawo. Pomijam już takie sprawy, że ustawa mówiła o pewnym terminie, do którego można było zgłaszać roszczenia, a przyjmowano wnioski parę lat po tym terminie. W innych wypadkach nie było to możliwe, tutaj tak. W ogóle warto zwrócić uwagę, że kościół jest w tej materii traktowany inaczej niż pozostałe podmioty. Im są zwracane zagrabione grunta, a innym prywatnym właścicielom nie.




(Maciej Skowronek/jg)
Wyślij opinię na temat artykułu

Kontakt

Sekretariat Zarządu

12 630 61 01

Wyślij wiadomość

Dodaj pliki

Wyślij opinię