Słuchaczka Radia Kraków relacjonuje, że chodzi przede wszystkim o stare tramwaje. Okna w tych wagonach są całkowicie zablokowane albo uchylają się tylko minimalnie, przez co wewnątrz jest bardzo gorąco i duszno. Reakcją prowadzących pojazdy na skargi podróżnych ma być tłumaczenie, że... nie mogą uruchomić klimatyzacji bez odgórnych zaleceń i pozwolenia z centrali.
W odpowiedzi MPK tłumaczy, że faktycznie przy wysokich temperaturach to dyspozytorzy kontaktują się z motorniczymi w starszych tramwajach bez automatycznej klimatyzacji. Dopiero wtedy prowadzący może uruchomić system chłodzenia pojazdu lub go wyłączyć.
Dyspozytorzy przy określonym już poziomie temperatury zewnętrznej kontaktują się z prowadzącymi i informują ich, że klimatyzacja ma być włączona i wtedy prowadzący włączają. Tak samo nie ma dowolności, jeżeli chodzi o prowadzących z wyłączaniem klimatyzacji. Ona jest wyłączana dopiero wtedy, kiedy dyspozytor jak temperatura spadnie do odpowiedniego poziomu zadecyduje, że można klimatyzację wyłączyć - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków rzecznik MPK Marek Gancarczyk.
MPK zapewnia jednak, że wbrew sugestiom motorniczowie nie działają na szkodę pasażerów. Dodaje, że ze względu na upały klimatyzacja we wszystkich tramwajach działa przez cały czas i nie jest w ogóle wyłączana.
Rzecznik MPK podkreśla, że przewoźnik stara się, by w upalne, wakacyjne dni na ulice Krakowa wyjeżdżały wyłącznie nowe tramwaje. W tych pojazdach klimatyzacja jest automatyczna i prowadzący nie muszą czekać na dyspozycje z centrali.